Chińska firma Xiaomi przenosi produkcję do Indonezji
Przyzwyczailiśmy się, że firmy zagraniczne otwierają swe fabryki w Chinach, by zmniejszyć koszty produkcji. Tymczasem obecnie to Chińczycy inwestują za granicą więcej, niż zagraniczni inwestorzy u nich. Ponieważ – wraz ze wzrostem gospodarczym – wzrosły koszty pracy, chińskie przedsiębiorstwa stawiają na najnowsze technologie. Najwyraźniej też starają się obniżyć własne koszty. Jak informuje agencja Xinhua, znany w Azji producent telefonów komórkowych Xiaomi rozpoczyna produkcję swoich smartfonów w nowej fabryce w Indonezji.
Xiaomi wszedł na indonezyjski rynek w 2014 roku z modelem Redmi 1S. Od tego czasu wprowadza tam coraz bardziej zaawansowane technologicznie smartfony w relatywnie niskich cenach, posiada również w Indonezji centrum serwisowe. Obecnie firma zajmuje czwarte miejsce pod względem liczby sprzedanych telefonów w kraju. Produkcję rozpoczęto w strefie gospodarczej Batam. Chińska firma będzie więc sprzedawać produkty “made in Indonesia”.
Modelem produkowanym w Indonezji jest Xiaomi Redmi 4A. Jego cena wyniesie 1 499 000 rupii, czyli 113 USD. Zostanie wprowadzony na krajowy rynek do końca lutego. Jak powiedział Xie Feng ambasador Chin w Indonezji, rozpoczęcie produkcji zmienia charakter relacji z tym krajem z poziomu eksportu na nowy poziom – inwestycji, transferu technologii i szkoleń specjalistów.
Xiaomi nie jest wyjątkiem – Indonezja staje się atrakcyjna dla chińskich firm
Obecnie w Indonezji swoje inwestycje lokuje prawie 1000 chińskich przedsiębiorstw. Według ambasadora przynoszą one kapitał, nowe technologie i doświadczenie w dziedzinie zarządzania. Ponadto zwiększają zatrudnienie i mają istotny wkład w rozwój gospodarczy.
Indonezja jest największą gospodarką Azji Południowo-Wschodniej. Jednak jej PKB w przeliczeniu na mieszkańca jest o połowę niższe niż w Chinach. Posiada za to stale rosnący rynek telefonów komórkowych, które kupowane są często głównie z myślą o dostępie do Internetu. W 2016 roku 132,7 mln z 256,2 mln mieszkańców stale korzystało z Internetu. W ciągu dwóch lat liczba internautów podwoiła się. 47,6% użytkowników korzysta głównie z dostępu do sieci poprzez smartfony. Ich sprzedaż wynosi obecnie 35 mln rocznie.
Chociaż gospodarka Państwa Środka ciągle rośnie w tempie powyżej 6 procent rocznie, nie są one już najbardziej atrakcyjnym miejscem do inwestowania. Zwiększenie kosztów pracy sprawia, że firmy szukają krajów biedniejszych, gdzie można korzystać z tańszej siły roboczej. Dlatego właśnie w ubiegłym roku koncerny znacznie więcej inwestowały w Indiach. Indyjski rynek przyciągał również inwestorów z Chin.
Chiny wydają się powtarzać model rozwoju gospodarczego znany z innych krajów Azji Wschodniej. Najpierw konkurowały tanią siłą roboczą i tanimi towarami często kiepskiej jakości. Wraz ze wzrostem zamożności stawiają na jakość i konkurencyjność wynikającą ze stosowania najnowocześniejszych technologii. Podobną drogę przechodziła Japonia. Jeszcze w latach 60-tych mówiło się o taniej, japońskiej tandecie. Po kilkudziesięciu latach japońskie marki stały się jednymi z najbardziej rozpoznawanych w świecie symbolami nowoczesności i jakości.
Autor: Wojciech Ostrowski

























Dodaj komentarz