Mariusz Łukasiewicz – Faktoring to dojrzały i sprawdzony produkt
Rynek faktoringowy na świecie ma długą historię – można powiedzieć, że działa, odkąd istnieje pieniądz. W końcu transakcje wierzytelnościowe praktykowano już w starożytnej Fenicji. Jest to produkt dojrzały i sprawdzony. Jego unikatowość w porównaniu do kredytu polega na tym, że nie tylko poprawia płynność firmy, ale jednocześnie niweluje ryzyko braku zapłaty faktury przez odbiorcę − mówi Mariusz Łukasiewicz, CEO BNP Paribas Faktoring.
Jak poważny jest problem z zatorami płatniczymi w Polsce?
Mariusz Łukasiewicz − Problem opóźniających się płatności nie jest niczym nowym, pytanie raczej: jak bardzo te terminy się wydłużają. Nasze dane nie wykazują na tyle znaczących zmian, żeby sytuacja była alarmująca. Średnie rzeczywiste terminy spłat wahają się od 56 do 64 dni. Trzeba przy tym założyć, że mamy do czynienia z większymi firmami, posiadającymi większe zasoby i zdolności finansowe. W przypadku mikroprzedsiębiorstw i małych firm terminy płatności są mocno uzależnione od tempa wpływu pieniędzy. Na pewno jako państwo nie jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy. Nawet na rozwiniętych rynkach, choćby we Włoszech, cykl spłaty należności często jest znacznie dłuższy niż u nas.
Co daje firmie faktoring? Jaką ma przewagę nad innymi formami finansowania?
Mariusz Łukasiewicz − Obsługujemy firmy, które osiągają minimum 4 mln zł obrotów rocznie. Przyjęliśmy taki próg, ponieważ wychodzimy z założenia, że koszty faktoringu muszą być w rozsądnej relacji do obrotów firmy. Z tego względu nasze rozwiązania bardzo dobrze sprawdzają się zarówno wśród klientów MSP, jak i klientów korporacyjnych
Rynek faktoringowy na świecie ma długą historię – można powiedzieć, że działa, odkąd istnieje pieniądz. W końcu transakcje wierzytelnościowe praktykowano już w starożytnej Fenicji. Jest to produkt dojrzały i sprawdzony. Jego zaletą jest to, że pracujemy nie tylko z klientem, lecz także z jego kontrahentami. Takiej trójstronnej relacji brakuje w przypadku kredytu. Potrafimy np. przenosić ryzyko z jednej strony na drugą. Podstawą faktoringu jest fakt, że nawet w przypadku faktury z 60-dniowym terminem płatności my dostarczamy pieniądze od razu. Z punktu widzenia bezpieczeństwa biznesowego faktoring jest optymalnym produktem. Ponadto możemy połączyć tradycyjny faktoring z zabezpieczeniem w postaci ubezpieczenia należności, zapewniając firmom dostęp do kapitału obrotowego oraz ochronę przed ryzykiem finansowym, co czyni go bezpiecznym i atrakcyjnym narzędziem finansowym dla wielu przedsiębiorstw.
Równolegle zajmujemy się faktoringiem, który służy jedynie celom płynnościowym, gdzie ryzyko spoczywa na kontrahencie, któremu klient ufa. To transakcje między dużymi firmami, opiewające na duże kwoty. Chodzi w nich przede wszystkim o sprawne uwolnienie kapitału. Faktoring stosują też podmioty, którym zależy, aby ich bilans wyglądał bez zarzutu. Wówczas spadają wskaźniki obrotu długu, a jednocześnie nie rosną koszty. To jeden z elementów aktywnego zarządzania bilansem.
Czy można mówić o specjalizacji branżowej faktoringu?
Mariusz Łukasiewicz − Zasadniczo faktorzy są uniwersalni, aczkolwiek określone podmioty specjalizują się w obsłudze pewnych sektorów rynku. My z racji historii i powiązań z BGŻ znamy specyfikę przemysłu agro i obsługujemy wiele firm działających w jego obrębie. Jesteśmy też wyspecjalizowani w faktoringu dla branży farmaceutycznej i chemicznej oraz szeroko rozumianej gałęzi automotive, od produkcji części po import pojazdów. Doskonale rozumiemy jej działanie, specyfikę dostaw, sezonowość itp.
Czy przynależność do dużej grupy o zasięgu międzynarodowym działa na korzyść spółki?
Mariusz Łukasiewicz − Zdecydowanie. Taka skala działalności przekłada się na nasze możliwości. Dzięki temu, że BNP jest największym bankiem w Europie, mamy kontakty z wiodącymi ubezpieczycielami i lokalnymi faktorami oraz dostęp do systemów międzynarodowych i centralnej bazy danych, co znacznie ułatwia pracę i wpływa na naszą skuteczność. Dzięki udziałom w banku w Azji finansujemy też dostawy z rynków azjatyckich.
Przyszłość gospodarki wiąże się z rozwojem nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji. Jakie przełożenie ma ona na dalsze funkcjonowanie faktoringu i jakość usług?
Mariusz Łukasiewicz − Jak najbardziej, algorytmy to przyszłość. Dla mnie istotą rewolucji, jakiej jesteśmy świadkami – w dużo większym stopniu niż generatywna inteligencja i model lingwistyczny − jest to, co możemy zrobić z uczeniem maszynowym. Ta dziedzina otwiera niesamowite możliwości dla analizy danych, a w efekcie oceny ryzyka i automatyzacji procesów. Zastosowanie wysoko rozwiniętych algorytmów to bezsprzecznie przyszłość sektora finansowego. Dzięki deep machine learning będzie można uzyskać znacznie szerszą i precyzyjną wiedzę. Pracujemy już na RPA, które wykorzystujemy w coraz szerszym zakresie. Obsługujemy 2,5 mln faktur rocznie o łącznej wartości 20 mld dol. Przy tej skali robotyzacja jest konieczna, znacznie ułatwia i przyspiesza proces rozliczeń. Naszym celem na najbliższe lata jest zwiększenie poziomu obsługi automatycznej rozliczeń do 90-95% wszystkich operacji oraz wdrożenie technologii AI w zakresie przeglądów kredytowych.
Jak zapowiada się bilans za 2024 rok?
Mariusz Łukasiewicz − Obserwuję rynek i biorąc pod uwagę aktualną kondycję biznesu, spodziewam się dobrego, choć nie rekordowego roku. W branży faktoringowej pojawia się sporo fintechów. To kreatywne, nowoczesne start-upy, które mogą być inspiracją, niemniej zwykle cierpią na brak kapitału, a w tej branży finanse są kluczowe. Siłą rzeczy, obsługują one mikrofirmy i faktury o małej wartości. Nie są dla nas konkurencją. Drugi filar sektora stanowią podmioty obsługujące duże firmy. I ta część rynku jest stabilna, tu nie ma nowych graczy.
Co w takim razie jest dla pana sednem dalszego rozwoju?
Mariusz Łukasiewicz − Na pewno stawiamy na coraz bardziej zaawansowane wdrożenia rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją, zwłaszcza deep machine learning i robotic proces automation w zakresie oceny ryzyka i prewencji defraudowej. W obszarze moich zainteresowań jest też technologia rozliczeniowa. Wiele obiecuję sobie w związku z wejściem KSeF. W tym i przyszłym roku chcę się również bardziej skupić na faktoringu transgranicznym, wspierającym polski eksport i import, aby jak najlepiej wykorzystać zaplecze międzynarodowe Grupy BNP Paribas
Co przemawia za wyborem państwa oferty?
Mariusz Łukasiewicz − Z punktu widzenia siły finansowej jesteśmy najwięksi w Polsce, dzięki czemu jesteśmy w stanie podołać potrzebom każdej firmy – od małej po wielką. Z racji skali naszej działalności cały czas inwestujemy w rozwój technologiczny, co pozwala nam proponować nowoczesne rozwiązania. Naszym atutem jest też zespół doświadczonych specjalistów, którzy ściśle współpracują z bankiem oraz świetnie rokujących stażystów, którzy uczą się od najlepszych. Co więcej, nie dajemy rozwiązań pudełkowych, do każdego klienta podchodzimy indywidualnie, co umożliwiają nam elastyczne procesy. Dążymy do tego, by uzyskiwać najlepsze wskaźniki jakościowe pod względem bezbłędności, czasu decyzji i reakcji na ewentualne reklamacje.
Rozmawiał Mariusz Gryżewski


























Dodaj komentarz