Menu

EKS_KV_baner_CTA_600x100px_RYNEK_INWESTYCJI-2
banner PLOM (1200 x 200 px)
previous arrow
next arrow

Menu

Jak powrót VAT-u na żywność wpłynie na inflację?

Sytuacja finansów naszego kraju już rok wcześniej była trudna, a w tym roku nie zapowiada się lepiej. Według metodologii europejskiej za 2023 r. Polska miała 6 proc. deficytu. W 2024 r. ma być tylko ciut lepiej, bo w okolicach 5−5,5 proc. To oczywiście szacunki, bo kluczowe będzie, czy uda się osiągnąć zakładaną kwotę wpływów do budżetu, przede wszystkim z podatków.

Podwyżka podatków jako odpowiedź na deficyt

Polska z pewnością znajdzie się w procedurze nadmiernego deficytu, tzw. EDP, od 2024 r. i będzie musiała raportować UE plany redukcji zadłużenia. Nie może więc dziwić fakt, że nowy rząd stanął przed nie lada dylematem. Zdecydował się na mało popularny, choć uważany za skuteczny krok. W celu poprawy wpływów budżetowych planuje podnieść podatki. I tutaj od razu małe sprostowanie. Nie do końca jest to podniesienie podatków, raczej ich powrót do stanu sprzed wystrzału inflacji. Obniżona stawka podatku VAT na żywność zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2022 r., gdy poziom cen konsumpcyjnych wynosił ponad 9 proc.

Argumenty za i przeciwko powrotowi VAT na żywność

Ministerstwo Finansów uzasadnia ten „idealny” moment powrotu do punktu wyjścia tym, że inflacja w gospodarce utrzymuje się w tendencji spadkowej. Rzeczywiście poziom CPI za luty wyniósł 2,8 proc., a za marzec może wynieść jeszcze mniej. Oznacza to, że inflacja znajdzie się w paśmie odchyleń od celu założonym przez NBP po raz pierwszy od początku 2021 r.

Wśród ekonomistów również słychać głosy poparcia, że lepszego momentu nie będzie. Wojna w sektorze dyskontów pozytywnie wpływa na to, że ceny żywności nie muszą wzrosnąć nawet w przypadku powrotu stawki VAT do poziomu 5 proc. I tyle z obozu ekonomistów, bo oczywiście producenci mają inne zdanie. Twierdzą, że o tyle wzrosną ceny w sklepach, bazując na tym, że VAT jest podatkiem cenotwórczym.

Trudno na ten moment wyrokować, kto ma rację. Jednak patrząc czysto matematycznie, można powiedzieć, że żywność odpowiada za 25 proc. całości koszyka inflacyjnego. To oznacza, że wzrost stawki VAT o 5 proc. powinien przynieść dodatkowo 1,3 proc. do odczytów, które pojawią się za okres kwietniowy już objęty wyższą stawką podatkową.

Jak VAT wpływa na inflację?

Decyzja Ministerstwa Finansów dotycząca powrotu 5-procentowego podatku VAT na żywność to także wrzucenie kamienia do ogródka NBP. Prof. Glapiński na niemal każdej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP powtarzał, że decyzje odnośnie stóp procentowych zależą od tego, jak rząd postąpi z szeregiem działań osłonowych, które wprowadzono w celu zniwelowania skutków wysokiej inflacji w Polsce. Jak stwierdził, bez tej wiedzy nie będzie możliwa obniżka kosztu pieniądza w naszym kraju. Panuje bowiem duża niepewność na przyszłość. Teraz przynajmniej w części karty zostały odkryte.

Pozostaje pytanie, czy to coś zmienia w aktualnie prowadzonej polityce monetarnej. Wydaje się, że nie. Wzrost podatków, który może przynieść dodatkową dynamikę inflacji CPI, będzie działał jako argument za utrzymaniem stóp procentowych na obecnych poziomach. I nie może zmylić tutaj fakt, że aktualnie poziom cen pozostaje w ryzach sygnowanych przez naszych decydentów polityki monetarnej.

VAT a przyszłość polityki pieniężnej w Polsce

Powrót do stawki 5 proc. VAT na żywność to początek zmian podatkowych i w działaniach osłonowych, które muszą zaistnieć w naszym kraju. Czas rozpasania budżetowego się skończył i nowy rząd czeka trudny czas zaciskania pasa. W kolejce czeka likwidacja tarcz antyinflacyjnych, na czele z zamrożonymi cenami energii i gazu. Już mówi się o tym, że może to wpłynąć na poziom inflacji CPI ponad 5 proc. na koniec br. Co to oznacza dla RPP? Tylko tyle, że najprawdopodobniej żadnych zmian na stopach procentowych nie będzie.

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

Źródło informacji: PAP Media Room

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.