Tajwan wypowiada wojnę firmom ułatwiającym otrzymanie ID w ChRL
Jak podaje brytyjski portal independent.co.uk, rząd Republiki Chińskiej na Tajwanie podejmuje zdecydowane kroki w celu zlikwidowania na terytorium Tajwanu firm ułatwiających jego mieszkańcom uzyskiwanie dowodów tożsamości w Chińskiej Republice Ludowej. Jak twierdzi portal, krok ten ma powstrzymać rosnące wpływy Pekinu na wyspie.

Tajwańska Rada do spraw Kontynentu, oświadczyła, że będzie zapobiegać sytuacjom, w której mieszkańcy Tajwanu posiadają dowody tożsamości zarówno Republiki Chińskiej jak i Chińskiej Republiki Ludowej. Tajwańska minister spraw wewnętrznych Liu Shyh-fang stwierdziła natomiast, że prowadzone śledztwa pozwoliły zidentyfikować firmy prowadzące działalność polegającą na pomaganiu mieszkańcom wyspy składanie aplikacji o dowody tożsamości w ChRL
Działania władz zostały podjęte niedługo po tym, jak tajwańscy influencerzy opublikowali film przedstawiający, jak władze w Pekinie zachęcają mieszkańców Tajwanu do ubiegania się o dokumenty tożsamości wystawiane na Kontynencie. Dodatkowo Pekin pozwala zachować mieszkańcom Tajwanu ich dokumenty tożsamości wydane na wyspie i posługiwać się nimi naprzemiennie. By zachęcić mieszkańców do wnioskowania o dowody tożsamości w ChRL mówi się o ułatwieniach w prowadzeniu biznesu i handlu na Kontynencie.
Rząd w Pekinie uważa Tajwan za integralną część Chińskiej Republiki Ludowej. jednak od 1949 roku funkcjonują w praktyce dwa państwa chińskie: ChRL na Kontynencie i Republika Chińska obejmująca Tajwan oraz część wysp Morza Południowochińskiego i Cieśniny Tajwańskiej. Sytuacja taka jest efektem wojny domowej, której ostatnia odsłona rozpoczęła się w 1946 roku. W jej wyniku 1 października 1949 roku utworzona została ChRL, a Republika Chińska skurczyła się do jej obecnego terytorium.
Pekin uważa więc Tajwańczyków za obywateli ChRL. Odwrotna sytuacja miała miejsce w latach 90. XX wieku, kiedy na Tajwan przybywali w dużej liczbie Tybetańczycy, korzystając z faktu, że byli tam uważani za obywateli Republiki Chińskiej.
Portal independent.co.uk podaje, że przynajmniej 4 tysiące mieszkańców Tajwanu złożyło wnioski o wydanie kontynentalnych dowodów tożsamości w samym tylko mieście Xiamen w prowincji Fujian. Przynajmniej połowa z nich nie pozbyła się dokumentów wydanych na Tajwanie.
Firmy z Tajwanu i ChRL zarabiają na zaostrzającym się konflikcie
Jeden z tajwańskich influencerów twierdzi, że 3 lub 5 biur podróży i firm zajmujących się public relations zarabia na ułatwianiu aplikowania o dowody tożsamości na Kontynencie. Podobną działalność mają prowadzić dwie firmy zarejestrowane w ChRL. Całą procedurę przeprowadza się podczas wyjazdów Tajwańczyków na Kontynent. Informację tę potwierdza minister spraw wewnętrznych i dodaje, że toczy się już śledztwo przeciwko tym firmom. Śledztwo ma ustalić między innymi, czy chodziło tylko o chęć osiągnięcia zysku, czy o większą akcję stanowiącą element polityki aneksji Tajwanu przez ChRL.
Chęć zapewnienia sobie przyszłości w ChRL narasta wśród niektórych mieszkańców Tajwanu zawsze, gdy stosunki w Cieśninie Tajwańskiej ulegają zaognieniu. Dotyczy to między innymi przedsiębiorców, którzy ulokowali swoje zakłady na Kontynencie ze względu na niższe koszty produkcji. Część mieszkańców w ogóle nie identyfikuje się jako Tajwańczycy.
Trzeba pamiętać, że w 1949 roku wraz z uciekającym rządem Republiki Chińskiej na wyspę, której ludność liczyła wtedy 4 miliony, przybyły 2 miliony mieszkańców innych chińskich prowincji, wśród nich wojskowi, parlamentarzyści oraz pracownicy chińskich instytucji centralnych z rodzinami. Przez lata stanowili oni grupę uprzywilejowaną, a do końca lat 60. XX wieku wszystkie wyższe stanowiska na Tajwanie, począwszy od starosty powiatu w górę zajmowane były przez Kontynentalnych Chińczyków.
Obecnie sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej zaognia się. Jak podał niedawno na swoim portalu tajwański angielskojęzyczny dziennik „Taipei Times”, Departament Stanu USA usunął ze swojej strony internetowej deklarację, że Waszyngton nie popiera ogłoszenia przez Tajwan niepodległości. Na stronie pozostał tylko zapis, że USA sprzeciwiają się naruszeniu istniejącego status quo przez którąkolwiek ze stron Cieśniny Tajwańskiej.
Zmianie uległ też inny zapis, dotychczas mówił on, że Waszyngton „będzie popierał członkostwo Tajwanu w organizacjach międzynarodowych, jeśli nie wymagają one od swoich członków uznanej państwowości”. (cytat za „Taipei Times”) W zmienionej wersji mówi się tylko o wspieraniu członkostwa w organizacjach, jeśli Tajwan spełni wymagane warunki.
Wojciech Ostrowski

























Dodaj komentarz