Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Polska atrakcyjnym partnerem dla inwestrów

Wśród wyzwań i zagrożeń dla dalszego napływu inwestycji należy wskazać dostęp do odpowiednio przygotowanych terenów inwestycyjnych i parków przemysłowych, wciąż niekorzystny mix energetyczny, nasycenie inwestycjami w niektórych lokalizacjach i związane z tym wyzwania dotyczące pozyskania pracowników – mówi Marcin Fabianowicz, dyrektor Centrum Inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Czy skutki pandemii i lockdowny, które niespodziewanie stały się faktem w 2020 r., odcisnęły piętno w sferze inwestycji na polskim rynku? W jakich aspektach najsilniej widać zmiany?

Marcin Fabianowicz: Wciąż jest zbyt wcześnie, by w pełni ocenić wpływ pandemii i przestojów gospodarki na napływ inwestycji do Polski. Z punktu widzenia Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu rok 2020 był dobrym rokiem – osiągnęliśmy założone wskaźniki pod kątem projektów zakończonych pozytywną decyzją o realizacji inwestycji w Polsce. Wśród 58 zakończonych projektów, o łącznej deklarowanej wartości ponad 2,7 mld euro oraz potencjale stworzenia 10 tys. nowych miejsc pracy, są zarówno inwestycje produkcyjne, jak i z sektora usług nowoczesnych.

Wyniki za rok 2020 nie odbiegają od wyników osiągniętych w roku poprzednim. Nasze prognozy na 2021 r. i kolejne lata są również dobre. Częściowo realizowane są projekty z poprzednich lat, a częściowo to właśnie pandemia dostarczyła dodatkowych impulsów do rozwoju inwestycji związanych z poszukiwaniem optymalizacji w zakresie kosztów, logistyki oraz bezpieczeństwa.

W ciągu ostatniego 1,5 roku wzrosło znaczenie usług inwestycyjnych, świadczonych m.in. przez PAIH, które również musiały błyskawicznie dostosować się do nowej rzeczywistości. Duża część wizyt lokalizacyjnych odbywa się wciąż on-line. Pomagamy inwestorom zrozumieć ograniczenia pandemiczne. Wydarzenia promujące Polskę jako dobre miejsce dla inwestycji również zmieniły formę ze stacjonarnej na wirtualną – uruchomiliśmy cykl webinariów skierowanych do najbardziej perspektywicznych dla naszej gospodarki branż. Stale staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów. Przykładem jest program grantów rządowych − Program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki Polskiej na lata 2011−2030, który uległ zmianie, a w efekcie stał się bardziej dostępny również dla mniejszych inwestorów. Program odgrywa teraz znaczącą rolę w utrzymaniu pozytywnego trendu w napływie inwestycji do Polski. Zmianą, którą obserwujemy, jest też rosnąca konkurencja o inwestycje ze strony krajów Europy Zachodniej.

W I kwartale br. Polska znalazła się w ścisłej światowej czołówce pod względem napływu zagranicznych inwestycji. Co składa się na tak silną pozycję naszego rynku i co jej najbardziej zagraża?

Marcin Fabianowicz: Polska od lat jest stabilnym gospodarczo partnerem, który ma wiele do zaoferowania inwestorom z różnych branż − od strategicznej lokalizacji i dobrze przygotowanej infrastruktury, którą możemy zaoferować inwestorom przemysłowym, po wykwalifikowaną kadrę pracowników i konkurencyjne koszty pracy dla inwestorów sektora nowoczesnych usług dla biznesu. W przeciwieństwie do naszych sąsiadów nasza gospodarka nie opiera się wyłącznie na jednej branży przemysłu, co daje nam również zróżnicowane nowe projekty.

Widocznym trendem jest napływ tzw. zielonych inwestycji, przekładający się na pozytywne wyniki Polski. Według raportu fDi na 2020 r. Polska była w światowej czołówce inwestycji z tej branży. Takie projekty nie tylko zapewniają ekologiczną, czystą energię dla państwa, lecz także pomagają przyciągać inwestorów, którzy realizują założenia zrównoważonego rozwoju. Obecnie wiele inwestycji nawet z tradycyjnych branż, takich jak branża spożywcza czy motoryzacyjna, stawia na dostęp do zielonej energii.

Nie bez znaczenia dla napływu BIZ do Polski są wydarzenia toczące się w skali globalnej. Np. wojna handlowa między USA a Chinami spowodowała większe zainteresowanie obu stron inwestycjami w Europie.

Paradoksalnie szansą dla rozwoju inwestycji zagranicznych w Polsce może być trwająca pandemia, która wymusza na firmach skracanie łańcuchów dostaw i lokowanie produkcji bliżej rynków docelowych, aby zapewnić stabilność dostaw. W tym względzie dodatkową motywacją jest też redukcja śladu węglowego.

Jednym z naszych największych atutów jest wysoko wykwalifikowane i otwarte na innowacje społeczeństwo. W ostatnim czasie widoczny jest też wysoki poziom reinwestycji, szczególnie w sektorze nowoczesnych usług. Inwestorzy doceniają świetnie wykształconych pracowników znających języki obce.

Wśród wyzwań i zagrożeń dla dalszego napływu inwestycji należy wskazać dostęp do odpowiednio przygotowanych terenów inwestycyjnych i parków przemysłowych, wciąż niekorzystny mix energetyczny, nasycenie inwestycjami w niektórych lokalizacjach i związane z tym wyzwania dotyczące pozyskania pracowników. PAIH na bieżąco identyfikuje ryzyka i bariery inwestycyjne, starając się proponować rozwiązania, które będą te bariery zmniejszać. Również wzrost aktywności w walce o inwestycje pośród innych krajów UE wymaga od nas coraz to nowych pomysłów.

Czy polskie prawo i nastawienie samorządów oraz poziom obsługi na szczeblu lokalnym sprzyjają inwestorom?

Marcin Fabianowicz: Polska ma najwyższą pozycję w regionie w światowym rankingu Ease of Doing Business. Wciąż jednak mamy wiele do zrobienia, przede wszystkim w zakresie przyśpieszenia procedur. W zakresie obsługi inwestorów PAIH systematycznie organizuje szkolenia dla jednostek samorządu terytorialnego z tzw. standardów obsługi inwestora. Szkolenia mają wskazać lokalnym urzędom, jak postępować z inwestorami i przyciągać kolejne projekty oraz jakich błędów unikać.

Widzimy jednak dużą, pozytywną zmianę w wielu samorządach, które zrozumiały, że odwaga w działaniach oraz otwartość i pozytywne nastawienie przynoszą wymierne efekty. Pozyskiwanie inwestorów wymaga wielu nakładów, nie tylko pracy, lecz także finansowych. W dłuższej perspektywie są to jednak bardzo opłacalne inwestycje, które na wiele lat zmieniają krajobraz regionu.

Jakie przedsięwzięcia najpełniej wpisują się w założenia programu wsparcia przez PAIH inwestycji o istotnym znaczeniu dla krajowej gospodarki?

Marcin Fabianowicz: PAIH jest operatorem programu tzw. grantów rządowych dla strategicznych i innowacyjnych inwestycji produkcyjnych, jak również dla sektora usług nowoczesnych. Program promuje inwestycje, które mają najwyższą jakość i tworzą wysokojakościowe miejsca pracy. Projekty inwestycyjne oceniane są m.in. pod względem komponentu B+R związanego z projektem, kooperacji z polskimi firmami, współpracy z uczelniami oraz wpływu na środowisko.

Jakie liczby charakteryzują inwestycje aktualnie finansowane przez PAIH?

Marcin Fabianowicz: Chociaż PAIH nie finansuje inwestycji w ramach programu grantów rządowych, to będąc jego operatorem, odgrywa znaczącą rolę w procesie uzyskiwania wsparcia. Po ostatniej nowelizacji Programu, która nastąpiła w kwietniu br., i znaczącym obniżeniu kryteriów ubiegania się o wsparcie oraz uproszczeniu procesu zainteresowanie dotacjami rządowymi jest bardzo duże. Tylko od kwietnia zgłosiło się do nas więcej inwestorów zainteresowanych dofinansowaniem niż w całym ubiegłym roku. Coraz częściej zgłaszane projekty to przedsięwzięcia innowacyjne, bardzo często firm rodzimych z sektora MŚP. Z drugiej strony obsługujemy coraz więcej projektów z nowoczesnych branż o bardzo dużych nakładach inwestycyjnych.

Które z realizowanych inwestycji warto podać jako przykład tych najbardziej przyszłościowych i korzystnych z punktu widzenia celów strategicznych państwa i rozwoju rynku pracy?

Marcin Fabianowicz: Wiele inwestycji realizowanych z PAIH wpisuje się w strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Pożądane są przede wszystkim inwestycje wysoce innowacyjne, które przyczynią się do transferu know-how i dyfuzji wiedzy na lokalny rynek. Jednym z priorytetowych sektorów z punktu widzenia naszej gospodarki jest elektromobilność, gdzie upatrujemy szansę na przyciąganie do Polski całego łańcucha poddostawców dla obecnych już w naszym kraju inwestorów oraz kolejnych producentów wyższego rzędu.

Przykładem inwestycji, która ma niebagatelny wpływ na obraz gospodarki kraju, w tym wpływa na nasz bilans handlowy, jest zlokalizowana pod Wrocławiem spółka LG Energy Solution, która kończy budowę największej na świece fabryki baterii do samochodów elektrycznych.

Branże przyszłości, nad pozyskaniem których skupiamy się najmocniej, to także m.in. farmaceutyka, medtech, ICT, elektronika i nowoczesna chemia.

Jakie lokalizacje są aktualnie najbardziej atrakcyjne dla kapitału zagranicznego? Czy mniejsze ośrodki mają w walce o inwestora takie same szanse jak miasta i aglomeracje?

Marcin Fabianowicz: Z punktu widzenia PAIH istotne jest dbanie o zrównoważony rozwój całego kraju i przyciąganie inwestycji zarówno do dużych ośrodków, jak i do mniejszych miejscowości, w zależności od możliwości danej lokalizacji. W przypadku projektów produkcyjnych kluczowe jest znalezienie terenu, który spełni oczekiwania inwestora, szczególnie w zakresie zapotrzebowania na media. Dlatego tak ważne jest, żeby w Polsce na bieżąco przygotowywane były parki inwestycyjne, które otworzą inwestorom szybką ścieżkę do rozpoczęcia inwestycji.

Z kolei w sektorze usług nowoczesnych podstawowym kryterium decyzyjnym jest dostęp do odpowiedniej kadry pracowników. Często rolą PAIH jest wskazanie lokalizacji, które umożliwią inwestorowi stabilny rozwój i dostęp do pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Nie zawsze muszą to być te największe ośrodki, gdzie konkurencja o pracowników jest największa.

Czego oczekują od rynku inwestorzy i w jakim stopniu polski rynek spełnia te oczekiwania? Czy jesteśmy konkurencyjni pod względem dostępności terenów inwestycyjnych, kosztów, infrastruktury i otoczenia biznesu oraz oferowanych zachęt i wsparcia na etapie poprzedzającym transakcję?

Marcin Fabianowicz: Oczekiwania inwestorów są bardzo zróżnicowane, w zależności od branży, kraju pochodzenia firmy, a nawet projektu. Oczywiście istnieje wiele wspólnych kryteriów wyboru lokalizacji, jak dostępność terenu o określonych parametrach, dostęp do zielonej energii, infrastruktury czy wykwalifikowanej kadry.

Najczęściej konkurujemy o inwestycje z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, a jako największy kraj regionu mamy wciąż bardzo wiele do zaoferowania. Obecnie w naszym generatorze ofert inwestycyjnych − otwartej bazie danych poświęconej właśnie nieruchomościom pod inwestycje − mamy 1207 ofert nieruchomości. A to jedynie wycinek dostępnych możliwości. Trwają audyty terenów pod konkurs Grunt na Medal, w ramach którego wybierzemy najbardziej atrakcyjne działki w Polsce. W ostatnich latach bardzo zyskał na znaczeniu czas, w jakim inwestor może przeprowadzić inwestycje. W tym zakresie Polska bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji.

Wsparcie oferowane przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu jest bardzo dobrze oceniane przez naszych inwestorów oraz firmy doradcze. Naszym klientom zapewniamy usługi skrojone na miarę, dostosowane do ich potrzeb, oraz pełen pakiet informacji, w tym prawnych czy ekonomicznych, doradztwo lokalizacyjne, informacje o dostępnych zachętach i pomocy publicznej. Co ważne, nasze wsparcie nie kończy się w momencie podjęcia decyzji inwestycyjnej. Jesteśmy z inwestorem przez cały proces, a także zapewniamy pełne wsparcie w operacyjnej fazie działalności.

W zakresie pomocy publicznej Polska również może pochwalić się najwyższymi dopuszczalnymi poziomami w Unii Europejskiej, które oferowane są przede wszystkim w Polsce Wschodniej. Inwestorzy, zarówno polscy, jak i zagraniczni, mogą w jej ramach korzystać ze wspomnianego grantu rządowego, zwolnienia z podatku CIT w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, zwolnienia z RET. Promujemy również działalność B+R, której koszty mogą być odliczane aż do ich 2,5-krotności, oferując bardzo niski podatek – 5 proc. − od przychodów związanych z prawami własności intelektualnej.

Czy kapitał ludzki jest zaliczany przez inwestorów do atutów polskich regionów na równi z czynnikami, o których mówiliśmy?

Marcin Fabianowicz: Znalezienie wykwalifikowanych pracowników jest bardzo istotne zarówno w przedsięwzięciach produkcyjnych, jak i w sektorze usług nowoczesnych. Kapitał ludzki jest jednym z największych atutów polskiej gospodarki. Jesteśmy największym krajem w regionie dającym inwestorom dostęp do bardzo wysoko cenionego kapitału ludzkiego. Polacy dostarczają nam wiele powodów do dumy, które zawsze przytaczamy inwestorom: od sukcesów w branży IT, o czym świadczą np. wysokie pozycje w rankingach HackerRank czy SkillValue, przez bardzo wykształcone społeczeństwo – 92 proc. Polaków w wieku od 25 do 64 lat posiada wykształcenie średnie, co jest powyżej średniej OECD, wynoszącej 78 proc., aż po 3. wynik w Europie naszych 15-latków w badaniu PISA.

Jesteśmy nowoczesnym krajem, gdzie płatność bezgotówkowa to codzienność, a rodzime start-upy odnoszą sukcesy nie tylko w Polsce − poza słynnym CD Project Red można wymienić m.in. Docplanner, Brainly czy Booksy. Dodatkowo nasz rynek może poszczycić się największą imigracją w celu pracy w całej UE.

Odwracając pytanie, jakie rynki obce są najbardziej interesujące dla polskiego inwestora? Czy trendy w tym zakresie zmieniają się na przestrzeni ostatnich lat?

Marcin Fabianowicz: Polscy inwestorzy tradycyjnie skupiają się na bliskich nam kulturowo rynkach europejskich. Wsparcie, jakie oferuje PAIH, ma za zadanie przybliżać polskim inwestorom również te bardziej odległe geograficznie i kulturowo rynki. Pomagamy znajdować nisze dla polskich eksporterów, ale również wspierać ich na etapie lokowania mocy produkcyjnych bliżej klientów docelowych.

Jakie produkty i usługi mają największy potencjał, aby hasło made in Poland było dobrze kojarzone za granicą i przekładało się na wyniki firm, które stoją za daną marką?

Marcin Fabianowicz: Hasło made in Poland już teraz kojarzy się bardzo dobrze w wielu dziedzinach. Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych polskich produktów na świecie są gry. Jesteśmy bardzo mocni nie tylko w gamingu, ale w całym obszarze związanym z software development. To dzięki utalentowanym polskim deweloperom przyciągamy tak wiele inwestycji z branży IT. Również w bardziej tradycyjnych branżach, jak produkcja łodzi, mebli czy w sektor spożywczy, mamy swoje perły.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.