Menu
Siedlisko Milachowo
Menu

Wzrost znaczenia Chin wywołuje reakcję Stanów Zjednoczonych

Wzrost znaczenia ChinSukces gospodarczy wydaje się niewiarygodny, a wzrost znaczenia Chin zaczyna wywoływać coraz większy niepokój Stanów Zjednoczonych. Prawie 40 lat trwają w najludniejszym państwie świata przemiany gospodarcze, które burzą wszelkie mity dominujące w Polsce podczas transformacji systemowej. Kiedy mówiło się, że nie ma dobrobytu bez demokracji, w Chinach rządy partii komunistycznej doprowadziły kraj do ekonomicznego boomu. Kiedy u nas żądano osłabienia roli państwa, tam centralne planowanie wzmacniało gospodarkę.

Wzrost znaczenia Chin, a w perspektywie nawet powstania tam największej światowej potęgi gospodarczej wywołuje zaniepokojenie USA. Stanowi on bowiem nie tylko zagrożenie dla dominującej pozycji Stanów Zjednoczonych w świecie ale dla całego systemu wartości promowanego przez Zachód. O ile przez wiele dekad amerykański demokrata był symbolem bogactwa i dobrobytu, o tyle wkrótce takim symbolem może stać się Chińczyk ze swoim własnym systemem wartości.

Jak donosi portal Money.pl Stany Zjednoczone w odpowiedzi na wzrost znaczenia Chin rozwijają relacje z największym konkurentem ChRL w regionie – Indiami. Trzeba tu dodać, że chodzi odwa najludniejsze państwa na świecie, Chiny liczą oficjalnie 1,38 miliarda osób, a Indie 1,28 miliarda. Oba państwa znajdują się w pierwszej piątce największych gospodarek świata, a ich wzrost gospodarczy wynosi około 7% rocznie. Przy tym są to kraje skonfliktowane z zadawnionymi sporami granicznymi.

Wzrost znaczenia Chin uczyni z Indii strategicznego partnera USA

Jak pisze portal Money.pl, amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson zapowiedział, że Stany Zjednoczone mają zamiar znacząco pogłębić współpracę z Indiami. Traktują one w obecnej chwili ten kraj jako swojego kluczowego partnera. Tillerson, który w przyszłym tygodniu planuje swoją wizytę w Delhi, stwierdził, że oba kraje stają się globalnymi partnerami podzielającymi szacunek dla demokracji i wspólną wizję przyszłości.

Tillerson wezwał rząd w Delhi do większego zaangażowania się w sprawy światowego bezpieczeństwa i obrony suwerenności innych państw. Dodał przy tym, że Waszyngton nigdy nie będzie miał tak dobrych stosunków z Chinami z powodu braku demokracji w tym kraju.

Przy okazji skrytykował on również Pekin za prowokacje na Morzu Południowochińskim, dodając, że sprzeciwia się on systemowi wartości podzielanemu przez USA i Indie. Według Tillersona polityka Pekinu szkodzi Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom. Co jednak ciekawe Donald Trump zamierza w listopadzie udać się z wizytą do Pekinu.

Nazbyt duże wspieranie Indii może jednak wywołać napięcia w stosunkach nie tylko z Chinami ale również z Pakistanem. Indie i Pakistan również mają zadawnione spory graniczne. Kiedy rząd w Pekinie włączył Pakistan do swojego programu Jeden Pas Jeden Szlak, Indie zaczęły odnosić się krytycznie do całego projektu. Może się jeszcze okazać, że wypowiedź Tillersona stanowi zagrywkę taktyczną, której celem jest wzmocnienie pozycji Trumpa w podczas listopadowych rozmów w Pekinie.

Źródło – Money.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.