Cyfryzacja postępuje, a wraz z nią rośnie cyberbezpieczeństwo
Jestem optymistą i uważam, że możliwości, jakie daje technologia, są dużo większe dla tych, którzy chcą zrobić z nich coś dobrego, niż dla tych, którzy chcą je wykorzystać w złej wierze. Problem polega na tym, że wciąż zbyt wiele firm nie wie, jak zrobić użytek z nowych technologii i jak właściwie zabezpieczyć organizację − mówi Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco w Polsce.
Jak polskie firmy są przygotowane pod względem cyberbezpieczeństwa?
Przemysław Kania : Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nasze dane mówią o tym, że jedynie 2 proc. wszystkich przedsiębiorstw jest w pełni przygotowanych na potencjalne zagrożenia. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że mamy pod tym względem bardzo restrykcyjne wymagania. Nie jest więc tak, że pozostałe firmy nie są w żaden sposób zabezpieczone i nic nie robią, aby uchronić swoje organizacje przed cyberatakami. Duże firmy i instytucje publiczne w Polsce mocno inwestują w cyberbezpieczeństwo i budują swoje kompetencje w tym zakresie. Polska armia jako jedna z nielicznych ma w swoich strukturach cyberżołnierzy, których poziom przygotowania jest oceniany na świecie bardzo wysoko. Niestety im mniejsza firma, tym to przygotowanie do konfrontacji z cyberprzestępcami jest gorsze. Warto przy tym podkreślić, że polska gospodarka opiera się głównie na małych firmach. W tym sektorze wciąż pozostaje wiele do zrobienia.
Przestępcy szybko znajdują sposoby obejścia kolejnych zabezpieczeń, co wymusza opracowywanie i wdrażanie nowych technologii. Kto ma przewagę w tym wyścigu?
Przemysław Kania : Rzeczywiście, wyścig między cyberprzestępcami a tymi, którzy zapobiegają ich działaniom, cały czas trwa. Jest to związane z ciągłym postęp cyfryzacji. W Polsce po pandemii ten skok jest mocno zauważalny. Przesunięcie siły ciężkości w przedsiębiorstwach na pracę zdalną i przechowywanie danych w chmurze niesie wiele korzyści, ale zarazem daje wiele punktów, w które można uderzyć przez atak hakerski. Dodatkowo próg wejścia do świata cyberprzestępców jest obecnie stosunkowo niski. Mimo wszystko jestem optymistą i uważam, że możliwości, jakie daje technologia, są dużo większe dla tych, którzy chcą zrobić z nich coś dobrego, niż dla tych, którzy chcą je wykorzystać w złej wierze. Problem polega na tym, że wciąż zbyt wiele firm nie wie, jak zrobić użytek z nowych technologii i jak właściwie zabezpieczyć organizację.
Czy sztuczna inteligencja jest wsparciem w budowaniu systemów cyberbezpieczeństwa?
Przemysław Kania : Czas pokaże. Na pewno wszyscy odczuwamy, że w ostatnim czasie dokonał się duży skok w rozwoju sztucznej inteligencji. W obszarze cyberbezpieczeństwa nie jest to novum – z narzędzi AI korzystamy w rozwijaniu systemów cyberbezpieczeństwa już od lat. Wymienię choćby uczenie maszynowe, big data, analizę behawioralną. Nasze urządzenia nasłuchują, co się dzieje w sieci transmisji danych, uczą się wzorców ruchu i kwalifikują je jako normalne i pożądane, a aktywności, które odbiegają od tych wzorców, wywołują odpowiednią reakcję. Niestety cyberprzestępcy również śmielej sięgają po sztuczną inteligencję, czego przykładem może być deep fake. Uważam jednak, że AI wnosi więcej pozytywów i może zdziałać wiele dobrego w sferze cyberobronności. Trzeba tylko zadbać o to, by więcej osób miało tego świadomość i wiedziało, jak podejść do tematu w praktyce.
Czy edukacja społeczna w zakresie cyberbezpieczeństwo jest adekwatna do skali zagrożeń?
Przemysław Kania : Edukacja jest niezwykle ważna i dalej pozostaje wiele do zrobienia na tym polu. Dlatego mocno angażujemy się w organizację szkoleń, nie tylko dla przedsiębiorców. Współpracujemy z Ministerstwem Cyfryzacji, dzięki czemu docieramy z wiedzą do samorządowców. Naszym autorskim programem jest Networking Academy, realizowany w partnerstwie ze szkołami i uczelniami, w ramach którego szkolimy ponad 50 tys. osób rocznie. Początkowo szkoliliśmy z technologii Cisco, z czasem rozszerzając tematykę również o inne narzędzia. Skala tego programu jest ogromna i czyni nas krajowym liderem edukacji w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Niestety piętą achillesową Polski, jeśli spojrzeć na przekrój społeczeństwa, pozostają kompetencje cyfrowe. To bariera dla cyberbezpieczeństwa, ale również rozwoju kraju jako takiego.
Czy program służy też wyłonieniu najlepszych specjalistów pod kątem zasilenia zespołu firmy?
Przemysław Kania : Cisco zatrudnia w Polsce ponad 2,5 tys. osób, z czego większość w Krakowie. To nasze największe biuro w Europie, większe siedziby mamy tylko w Stanach Zjednoczonych i w Indiach. Inwestycja w centrum kompetencyjne, które świadczy globalne usługi, świetnie się sprawdziła. Projekt cały czas się rozwija. Jesteśmy atrakcyjnym pracodawcą, więc nie mamy problemu z zatrudnieniem kadr. Trzeba jednak pamiętać, że w Polsce wciąż jest niewystarczająca liczba pracowników IT. Szacujemy, że w obszarze cyberbezpieczeństwo brakuje od 12 do 15 tys. specjalistów. Brak kadr przekłada się na brak kompetencji obserwowany w przedsiębiorstwach pod względem efektywności cyberbezpieczeństwa. Rynek outsourcingu też nie jest wykształcony na tyle, żeby pokryć tę lukę. Niewątpliwie jest to duży problem, stąd aktywnie działamy na rzecz szerzenia wiedzy i edukowania społeczeństwa.
Niestety liczba cyberataków wzrosła kilkukrotnie w ciągu ostatnich paru lat, a w większości odpowiada za to czynnik ludzki. Drugim poważnym problemem firm jest brak spójnej wizji architektury bezpieczeństwa, realizowanej kompleksowo w całej organizacji. Mali przedsiębiorcy wdrażają narzędzia wyrywkowo, doraźnie, bez uprzedniego planu, co nie zapewni skutecznej, kompleksowej ochrony przed cyberprzestępczością. Do tych firm też staramy się docierać, choć naszymi klientami są głównie duże podmioty.
Do końca roku jeszcze trochę zostało, ale może już teraz jest Pan w stanie przewidzieć, jakie będzie jego zamknięcie dla Cisco?
Przemysław Kania : Akurat w Cisco rok fiskalny zamykamy z końcem lipca, więc jestem gotowy na podsumowanie. To był dla nas bardzo dobry rok, czego najlepszym dowodem jest nagroda Kraju Roku dla Cisco Polska. Obserwujemy stałe zapotrzebowanie na systemy IT, co pozwala na optymizm w kontekście przyszłości cyberbezpieczeństwa. Ta rysuje się w jasnych barwach, szczególnie, że udało się uruchomić środki z KPO. Szacuje się, że co najmniej 20 proc. z tego potężnego źródła zasili obszar cyfryzacji. To cieszy.
Rozmawiał Mariusz Gryżewski
Wywiad został przeprowadzony podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu


























Dodaj komentarz