Menu
  • Menu

    Internet Explorer będzie wycofany

    Są takie funkcje w naszych komputerach osobistych, do których jesteśmy do tego stopnia przyzwyczajeni, że właściwie nie wyobrażamy sobie ich nieobecności. To mogą być aplikacje albo przeglądarki, z którymi z łatwością przeglądaliśmy zasoby internetowe. Do takich rozwiązań od wielu lat należał na pewno internet Explorer. Okazuje się jednak, że firma Microsoft postanowiła ostatecznie wycofać go z użytku.

    Internet Explorer

    Nie oznacza to oczywiście, że nie będziemy mieli dostępu do stron internetowych albo nie będzie można zrobić zakupów, czy też może nie będą oferowane nam automaty do gier online w tak dużej ilości jak wcześniej. Tak naprawdę nic się nie zmieni i pozostaje się przyzwyczaić do takich zmian. Od czasu do czasu przecież dokonuje się też duża rewolucja w świecie cyfrowym, a produkty są modernizowane lub właśnie wycofywane, bo umierają śmiercią naturalną. Użytkownicy, którzy przyzwyczaili się do tej powszechnie stosowanej przeglądarki, muszą się pogodzić z tym, że wsparcie dla niej skończy i to niebawem, bo w 2021 roku.

    Koniec Explorera już zaplanowany

    Każdy, kto codziennie korzysta z komputera osobistego, bezspornie z dużym zaskoczeniem przyjmuje fakt, że jedna z najpopularniejszych przeglądarek stopniowo jest odsuwana w niebyt. Firma Microsoft jak się okazuje, już zaplanowała koniec wykorzystania tego narzędzia, które zawsze było integralną częścią systemu Windows. Nie ma już jednak odwrotu i dokładnie 13 sierpnia 2021 roku przeglądarka dołączy do kilkudziesięciu innych już właściwie zapomnianych w tym także do swojego kiedyś największego konkurenta, czyli Netscape. Jeśli chodzi o konkretne statystyki, to obecnie program jest zainstalowany w około 5 % komputerów stacjonarnych.

    Decyzja, która zapadła wcześniej

    Warto też zauważyć, że ostateczne decyzje w zasadzie zostały podjęte przez firmę Billa Gatesa znacznie wcześniej, bo już w 2015 roku. Chodzi dokładnie o moment, kiedy Microsoft zaprezentował przeglądarkę Edge. Ostatecznie usankcjonowano zamknięcie etapu ze starym oprogramowaniem rok później. Wtedy też został zamknięty Explorer w wersji 8, 9 i 10. Informacje, które są podawane obecnie, są tylko ogłoszeniem wcześniejszego wyroku. Twórcy oprogramowania w końcu podjęli decyzję, że nie ma sensu utrzymywać dwóch programów w tym samym czasie, skoro pełnią tę samą funkcję.

    Po co na siłę oferować oprogramowanie?

    Decyzje tego typu są oczywiście zawsze podejmowane po wielu bardzo szczegółowych analizach. Wnioski okazały się oczywiste. W sytuacji, gdy większość komputerów aktualnie wykorzystuje przeglądarkę Google Chrome, to nie ma sensu proponować wciąż Explorera użytkownikom, po którego i tak nie będzie nikt sięgać. Dodatkowym racjonalnym argumentem jest to, że przecież Microsoft wykorzystuje silnik Chromium w swoim własnym produkcie, czyli w przeglądarce Edge.

    Konsekwencje nowych rozwiązań

    Oczywiście skorzystanie przez Microsoft z oprogramowania Open Source oferowanego przez konkurencję, czyli Google odbija się także na samej idei otwartego internetu. Jest to niezwykle ważne zagadnienie szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy słyszymy o tym, że wielu polityków będzie wspierać międzynarodowe wojny koncernów internetowych. Wszędzie przecież można słyszeć o konflikcie Huawei z Google, czy też może Facebooka z ByteDance.

    Konsekwencje nowych rozwiązań

    Tak więc ostatecznie można twierdzić, że chyba takie zmiany odbiją się tylko pozytywnie na całej branży oraz na ofercie, z której będą mogli skorzystać użytkownicy. Im większa różnorodność, tym większe szanse na to, że firmy zaczną współpracować, aby zagwarantować szybszy rozwój elementów systemów internetowych. Nie bez znaczenia będą tu także praktyki i analizy dotyczące bezpieczeństwa. Przeglądarki przecież muszą być absolutnie bezpieczne dla użytkowników.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.