Menu

EKS_KV_baner_CTA_600x100px_RYNEK_INWESTYCJI-2
banner PLOM (1200 x 200 px)
previous arrow
next arrow

Menu

Cyfrowa Polska to nie tylko slogan

Rozwój Cyfrowy Samorządów to jeden z tematów, który poruszają paneliści na Europejskim Kongresie Samorządów w Mikołajkach. 


Rozwój cyfrowy jest jednym z priorytetów polityki Unii Europejskiej, o czym świadczy fakt, że nakłady na cyfryzację nie tylko są podnoszone, ale wręcz stanowią centralny punkt modernizacyjnych działań finansowanych w ramach Krajowych Planów Odbudowy państw członkowskich. Skuteczność działań zależy jednak od dostępności środków, efektywności planowania i zarządzania projektami, transparentności w alokacji i wykorzystaniu funduszy – mówi wicepremier Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji.

wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski

wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski

Hasło „Polska cyfrowa” brzmi dumnie. Jak w praktyce wygląda w naszym kraju realizacja tej idei?

Krzysztof Gawkowski: Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest rozwój cyfrowy, który w kontekście najbliższych lat będzie platformą rozwoju nowoczesnego społeczeństwa. W związku z rosnącym znaczeniem cyfryzacji działania w tym obszarze uwzględniono w jednym krajowym programie operacyjnym. Pozwala to na koordynację działań tak, aby podejmowane projekty i ich efekty były komplementarne. Mam tu na myśli zarówno dbanie o rozwój infrastrukturalny służący rozwojowi sektora ICT, wdrażanie e-usług, jak i skoordynowane z nimi na wielu poziomach kompetencje cyfrowe. Myśląc o „Polsce Cyfrowej”, już teraz mamy na uwadze szeroki kontekst rozwoju w tym zakresie − to inwestycje nie tylko w sprzęt, usługi i technologie, lecz także w szkolenia, które każdego obywatela nauczą mądrze poruszać się w cyberprzestrzeni.

Nowymi wyzwaniami są m.in. cyberhigiena, świadomość w pozyskiwaniu informacji i bezpieczne zachowanie w sieci, szczególnie dbanie o bezpieczeństwo naszych danych. Te aspekty powinniśmy traktować priorytetowo od początku i edukować dzieci od najmłodszych lat w związku z przesuwaniem się granicy wieku, w którym narzędzia cyfrowe są im udostępniane. Stąd w kontekście realizacji idei Polski Cyfrowej chcemy stawiać mocny akcent na rozwój kompetencji. Kierowaliśmy i będziemy kierować wsparcie zarówno do przedszkoli, jak i szkół, a także do osób dorosłych, w tym seniorów. Chcemy, żeby w szybko zmieniającym się świecie obywatele mieli dostęp do pomocy i porad profesjonalistów.

Polska cyfrowa to przede wszystkim solidne fundamenty, w tym nowoczesna i niezawodna infrastruktura nowej generacji. Od kilkunastu lat inwestujemy w budowę infrastruktury telekomunikacyjnej zapewniającej dostęp do szybkiego Internetu, zwłaszcza na słabo zaludnionych obszarach, z dala od dużych aglomeracji, gdzie przedsiębiorcom telekomunikacyjnym bez wsparcia publicznego nie udałoby się tak wiele dokonać. Naszym celem jest likwidacja jak największej liczby tzw. białych plam. Polska cyfrowa to jest również Polska, która ułatwia swoim obywatelom dostęp do usług i światowych rynków.

Rosnące oczekiwania społeczeństwa w zakresie dostępności e-usług publicznych powodują, że konieczne jest identyfikowanie i budowanie kolejnych e-usług w obszarach, których poziom ucyfrowienia jest znikomy, by wymienić choćby proces pozyskiwania pozwoleń na budowę. Jedną z unijnych inicjatyw, w których Polska uczestniczy, jest budowanie portfela europejskiej tożsamości cyfrowej, który umożliwia dostęp do publicznych i prywatnych usług online dla obywateli w całej Europie, takich jak otwarcie rachunku bankowego, rejestracja karty SIM, mobilne prawo jazdy, podpis elektroniczny czy e-recepty.

Wdrażanie różnego rodzaju systemów i zapewnienie ich współdziałania w administracji ma na celu przede wszystkim zapewnienie szybkiej wymiany informacji, sprawniejszej pracy urzędów, a w konsekwencji ułatwionego załatwiania spraw obywateli. Tylko w początkowym okresie epidemii Covid-19 w Polsce nastąpił znaczny, niekiedy ponad dwukrotny, wzrost zainteresowania e-usługami. W ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa zbudowano 235 e-usług publicznych dotyczących różnych obszarów życia − to m.in. e-recepta, e-skierowanie, elektronizacja części procesów związanych z wymianą dowodów osobistych i paszportów, ucyfrowienie odprawy celnej usprawniającej obsługę graniczną, cyfrowe aplikowanie o środki z PFRON, ucyfrowienie procesu związanego z przeprowadzeniem uproszczonego audytu dotyczącego termomodernizacji budynku.

Ważnym aspektem jest też ucyfrowienie danych naukowych oraz związanych z zasobami kultury. Poprawia to ich dostępność i umożliwia ich ponowne wykorzystanie przez różne grupy odbiorców, m.in. przedsiębiorców, badaczy, nauczycieli, studentów. Dostęp do cyfrowych danych z różnych dziedzin to także potencjał dla rozwoju automatyzacji, uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji.

Jakie działania pozwalają eliminować białe plamy na mapie Polski i wyrównywać dostęp do sieci szerokopasmowych?

Krzysztof Gawkowski: Pomimo wzrostu poziomu pokrycia kraju infrastrukturą szerokopasmową, umożliwiającą korzystanie z usług dostępu do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s, wciąż niemal 35 proc. gospodarstw domowych w Polsce nie może korzystać z takich usług. Wyraźne różnice w dostępie do nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej występują między miastami i obszarami wiejskimi oraz Polską Zachodnią i Wschodnią. W ostatnich latach pomoc publiczna na budowę sieci była scentralizowana i udzielana w ramach jednego Programu Operacyjnego, tj. I osi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. W efekcie ponad 2 miliony gospodarstw domowych uzyskały dostęp do szerokopasmowego internetu o minimalnej przepustowości 30 Mb/s. Pomimo tego sukcesu na mapie Polski nadal widnieją białe plamy. Odpowiedzią na to są kolejne uruchomione nabory ze środków KPO i FERC, skierowane do przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Eliminowanie białych plam poprzez wspieranie inwestycji prywatnych na obszarach trudnych inwestycyjnie i wykluczonych jest najlepszym modelem, sprawdzonym nie tylko w Polsce, ale i poza granicami.

Zbiór punktów adresowych stanowiących bazę białych plam NGA wyznaczonych do interwencji w ramach FERC oraz KPO podzielono geograficznie na 402 obszary konkursowe − do KPO wyznaczono 250 obszarów, do FERC − 152. Podczas przygotowywania do konkursów FERC i KPO korzystaliśmy z doświadczeń wyniesionych z wdrażania POPC. Dużą zmianą, która ma bezpośredni wpływ na eliminację białych plam, jest to, że w FERC i KPO wnioskodawcy muszą objąć zasięgiem sieci 100 proc. punktów adresowych wskazanych na obszarach konkursowych. Ponadto przy wyznaczaniu obszarów uwzględniane były punkty adresowe w budowie oraz planowane, co pozwoli w jeszcze większym stopniu wyeliminować białe plamy.

Obecnie jesteśmy po zakończeniu tych największych w historii, w kontekście udostępnionej alokacji, naborów na rozwój ultraszybkich sieci. Dotychczas w ramach KPO podpisano 157 umów o objęcie przedsięwzięcia wsparciem, kolejne wciąż są podpisywane. W ramach już podpisanych umów zasięgiem zostanie objętych 607 351 punktów adresowych. W ramach FERC trwa proces podpisywania umów. Wyłoniono już zwycięzców na 97 obszarach, kolejne wyniki oceny pojawią się lada chwila. Naszym celem jest 931 tys. podłączonych gospodarstw domowych do końca II kwartału 2026 r. w ramach KPO oraz 694 826 gospodarstw domowych i 137 917 przedsiębiorstw do 2029 r. w ramach FERC. Trwają też prace nad przygotowaniem kolejnej interwencji finansowanej ze środków unijnych, która obejmie pozostałe obszary, nieuwzględnione w tych naborach.

Czy urzędy samorządowe, będące miejscem kontaktu z mieszkańcami, przedsiębiorstwami i inwestorami, odpowiadają współczesnym standardom i potrzebom czasów w wymiarze cyfryzacji i udogodnień w zakresie obsługi poszczególnych grup petentów?

Krzysztof Gawkowski: Aspekt cyfryzacji urzędów samorządowych jest jednym z najważniejszych pól działania w zakresie polityk cyfrowych. W tym momencie obserwujemy duże różnice w zakresie wykorzystania w nich gotowych rozwiązań w zakresie e-usług publicznych. Ważnym aspektem w kontekście obsługi różnych grup obywateli i podmiotów gospodarczych jest podnoszenie kompetencji cyfrowych pracowników urzędów. Musi się ono odbywać w dwóch przestrzeniach – z jednej strony w zakresie ewolucji samych urzędów, a z drugiej − obsługi elektronicznych kanałów obsługi obywateli. Nowoczesny urząd musi działać hybrydowo, utrzymując otwartość na osoby załatwiające sprawy osobiście, ale też coraz szerzej otwierając się na rosnącą liczbę spraw, które mogą być załatwiane zdalnie.

Duża jest tu rola realizowanych i planowanych projektów infrastrukturalnych oraz edukacyjnych. Wdrażamy projekty wsparcia infrastrukturalnego w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz obsługi elektronicznej w urzędach, a w ramach KPO skierujemy do urzędników szkolenia. Drugim filarem, mającym na celu upowszechnienie cyfrowego kontaktu z urzędem, będzie działalność Klubów Rozwoju Cyfrowego, które będą edukować mieszkańców gmin w zakresie dostępu do e-usług. Kluby będą stanowiły formę ośrodków, gdzie będzie można uzyskać szeroką pomoc i wiedzę np. w zakresie obsługi profilu zaufanego czy korzystania z aplikacji mObywatel.

A jak to wygląda poza urzędami, w placówkach podległych JST, choćby szkołach, szpitalach? W jakiej perspektywie będziemy mogli powiedzieć, że nowe technologie są normą?

Krzysztof Gawkowski: Nowoczesne technologie w pracy nauczycieli i edukatorów już są normą. Kończąca się perspektywa unijna odegrała w tym dużą rolę, m.in. z uwagi na przeznaczenie ogromnych środków finansowych na potrzeby kształcących się dzieci i młodzieży, doszkalanie nauczycieli oraz „dosprzętowienie” pracowni szkół. W ramach III osi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa 2014−2020 szkolenia skierowane były też do pracowników gminnych samorządowych instytucji kultury, aby mogli samodzielnie lub w asyście trenera przeprowadzić szkolenia dla dzieci i młodzieży. Projekty te umożliwiły każdemu uczestnikowi nabycie umiejętności w zakresie programowania w różnych językach, edukacji online, projektowania graficznego, VR i AR w życiu i pracy, a nawet sztucznej inteligencji i big data. Mówimy więc o rozwijaniu pogłębionych kompetencji. Do tego właściwie każda placówka biorąca udział w projektach otrzymała zestawy sprzętów IT oraz pomoce dydaktyczne wspierające stworzenie trwałej struktury dostępu do wiedzy w zakresie prowadzenia i animowania aktywności cyfrowej oraz podwyższania kompetencji cyfrowych.

Kompleksowe szkolenia i związane z nimi doposażenie w niezbędny sprzęt IT i oprogramowanie otrzymały też domy kultury oraz centra kultury i sztuki. Dzięki temu odnalazły się one w nowych rolach w społecznościach lokalnych, m.in. zaczęły pełnić rolę archiwum cyfrowego społeczności lokalnej. Zwiększenie skali realizacji działań edukacyjnych przez domy kultury oraz z zakresu animacji kultury w sieci przyczyniło się też do zmiany sposobu myślenia o zarządzaniu takimi instytucjami. Projekty III osi POPC 2014−2020 skierowane były również do nauczycieli szkół podstawowych, ponadpodstawowych, nauczycieli akademickich oraz innych osób dorosłych wykazujących predyspozycje do pracy z wybitnie uzdolnioną młodzieżą w wieku szkolnym oraz studentów.

Wykorzystanie nowoczesnych technologii w środowiskach edukacji i kultury jest już normą – nikt nie zastanawia się, czy wykorzystywać nowoczesne technologie, zastanawiamy się, jak najlepiej z nich korzystać. Zainteresowanie udziałem w szkoleniach podnoszących kompetencje cyfrowe tak wielu osób, nauczycieli, pracowników GSIK, uczniów, studentów, świadczy o tym, że Polacy są świadomi korzyści płynących ze stosowania nowych technologii w życiu zawodowym oraz osobistym. To najważniejsza zmiana ostatnich lat. To wszystko w połączeniu z dobrze zorganizowaną infrastrukturą, cyfrowym, zorganizowanym środowiskiem rozwiązań technologicznych placówek daje nam podstawy do kontynuacji działań wspierających polskie gminy i placówki oświatowe.

Skierowany do szkół projekt Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej przyczynił się do stworzenia sieci dostępu do internetu łączącej wszystkie szkoły w Polsce. OSE jest siecią wirtualną opartą na istniejącej infrastrukturze szerokopasmowej, pozwalającej na dostęp do szybkiego, bezpłatnego i bezpiecznego internetu. Odpowiada na wyzwania współczesnej edukacji, kształtując kompetencje cyfrowe, otwartość na nowoczesne technologie oraz promowanie zasad bezpiecznego korzystania z technologii cyfrowych. Już 19 tys. szkół zostało objętych siecią, wybudowano lub zmodernizowano szkolną sieć dostępową w 20 tys. placówek, utworzono 16 węzłów szkieletowych/dystrybucyjnych oraz tyle samo węzłów bezpieczeństwa, a w projekcie działa ponad 30 tys. zarejestrowanych użytkowników obsługujących system bezpieczeństwa.

Ze skierowanego do JST programu „Publiczny Internet dla każdego” skorzystało ponad 100 gmin. Wybudowano 1,4 tys. publicznych ogólnodostępnych punktów hotspot rozmieszczonych na terenie gmin w kluczowych dla społeczności miejscach, umożliwiając dostęp do bezpłatnego internetu w przestrzeni publicznej dla społeczności lokalnej.

W jakich obszarach cyfryzacji wciąż potrzebna jest edukacja? Jak wdrażać innowacje, aby były one przyjazne dla użytkowników?

Krzysztof Gawkowski: Rozwój wysoce wydajnego ekosystemu edukacji cyfrowej oraz rozwijanie kompetencji i umiejętności cyfrowych pozostaną priorytetem na najbliższe lata. Obszarem, który wymaga większego wsparcia, jest cyberbezpieczeństwo. Pomysłem na to, jak dotrzeć do wszystkich Polaków z ideą cyberhigieny, budowy społeczności odpowiedzialnej cyfrowo, są m.in. Kluby Rozwoju Cyfrowego, finansowane z Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego 2021−2027. Jednym z zadań edukatorów, którzy znajdą zatrudnienie w Klubach, będzie nauczanie odpowiedzialnego korzystania m.in. z urządzeń mobilnych. O wadze kształtowania świadomego korzystania z Internetu i edukacji dotyczącej zasad cyberbezpieczeństwa w najbliższych latach będziemy rozmawiać często. W ramach wdrażanych programów będziemy starać się przeplatać elementy edukacji cyfrowej na wszystkich szczeblach edukacji, w tym w dotychczas pomijanych przedszkolach.

Dostępność cyfrowa, chociaż nie jest pojęciem nowym, wciąż stanowi spore wyzwanie. W Klubach Rozwoju Cyfrowego zadbamy o to, aby każdy, bez względu na specjalne potrzeby − czy to osoby starsze, czy z niepełnosprawnościami − miał dostęp do nowoczesnych technologii. Budowane ze środków publicznych e-usługi muszą spełniać odpowiednie standardy dostępności cyfrowej.

Jak administracja na szczeblu lokalnym radzi sobie z zarządzaniem bezpieczeństwem informacji?

Krzysztof Gawkowski: W 2023 r. przeprowadzone zostały projekty: Cyfrowa Gmina, Cyfrowy Powiat oraz Cyfrowe Województwo, w ramach których JST zostały zobowiązane do sporządzenia tzw. „Diagnozy Cyberbezpieczeństwa”. Były to 2 arkusze zagadnień, które podlegały ocenie. Pierwsza ankieta dotyczyła stopnia realizacji wymagań ustawowych nałożonych na JST regulacjami KRI oraz uoKSC. Druga dotyczyła oceny dojrzałości JST w zakresie przygotowania technicznego i organizacyjnego do współpracy z zespołem CSIRT na poziomie krajowym. Ankiety dostarczyło prawie 100 proc. samorządów.

Mając na uwadze, iż ponad 53 proc. JST stanowią gminy wiejskie, a wraz z gminami miejsko-wiejskimi 77,5 proc., należy stwierdzić, że samodzielne zapewnienie zarządzania bezpieczeństwem informacji zgodnie z wymaganiami ustawowymi stanowi wyzwanie przekraczające możliwości większości z nich. Nie są w stanie samodzielnie zapewnić aktualności sprzętu i oprogramowania, zarządzać podatnościami, regularnie przeprowadzać oceny ryzyka, organizować okresowych szkoleń upowszechniających wiedzę o zagrożeniach itp. Najczęściej przeszkody są dwie − brak środków finansowych na przygotowanie organizacyjne jednostek, szkolenia, usługi i technologie oraz niedobór wykwalifikowanych specjalistów, którzy potrafiliby zbudować odporność JST na zagrożenia teleinformatyczne i zarządzać nią.

Zdecydowanie lepiej sytuacja wygląda w większych miastach. Na szczególną uwagę zasługuje zastosowanie w kilku miejscach podejścia bazującego na Centrum Usług Wspólnych. Koncepcja ta, wprowadzona do ustaw samorządowych w 2016 r., początkowo zdobyła popularność w odniesieniu do konsolidacji w regionie administracji oświatą, zarządzania finansami i rachunkowością. Jednak w sytuacji wzrostu regulacji dotyczących bezpieczeństwa teleinformatycznego można zaobserwować pojawianie się CUW-ów obsługujących wiele JST wraz z jednostkami podległymi w zakresie zarządzania IT, cyberbezpieczeństwa i ochrony danych osobowych.

Czy inwestycje nastawione na powszechny dostęp do sieci, wdrożenie e-usług w administracji i właściwe zabezpieczanie danych są wspierane przez państwo? Jak ocenia pan otwartość samorządów na ucyfrowienie?

Krzysztof Gawkowski: Pandemia Covid-19 postawiła urzędy samorządowe w obliczu nowej rzeczywistości. W wyniku nagłego przejścia w tryb zdalny okazało się, że jako społeczeństwo mamy pewne braki sprzętowe i kompetencyjne. W odpowiedzi na te wyzwania powstał projekt Cyfrowa Gmina, finansowany z V osi POPC, w ramach którego wsparcie uzyskały niemal wszystkie jednostki samorządu terytorialnego. Jego celem była pomoc JST w zakresie cyberbezpieczeństwa, realizacji e-usług, pracy i nauki zdalnej. Wiele urzędów samorządowych wprowadza rozwiązania cyfrowe, których celem jest ułatwienie obsługi i komunikacji z mieszkańcami oraz większa dostępność dla przedsiębiorców i inwestorów. W ramach projektu ,,Cyfrowa Gmina” samorządy mogły podnieść poziom cyfryzacji urzędów i jednostek podległych, m.in. przez zakup sprzętu IT, oprogramowania i licencji niezbędnych do realizacji e-usług, pracy i edukacji zdalnej. Ważnym elementem projektu była edukacja cyfrowa urzędników w zakresie nabytego sprzętu i oprogramowania.

Podjęte przez samorządy działania prowadzą do dostosowania urzędów do współczesnych standardów cyfryzacji i udogodnień dla mieszkańców, przedsiębiorców i inwestorów. Jednak wciąż istnieją obszary, w których można poprawić dostępność i spójność rozwiązań cyfrowych na poziomie samorządów. Łącznie w projekcie wzięło udział 2436 gmin, 312 powiatów i 16 województw, co świadczy o dużej otwartości i potrzebie zmian. Kolejnym znakiem otwartości JST jest projekt Cyberbezpieczny Samorząd, skupiający się na bezpieczeństwie teleinformatycznym − zgłosiło się do niego niemal 90 proc. jednostek samorządu terytorialnego (2202 gmin, 300 powiatów i 15 województw – przyp. red.).

W najmniejszych gminach, których naturalnie jest najwięcej, ucyfrowienie jest mniejsze. W nich też najgorzej jest z uświadomieniem konieczności wzmocnienia odporności na zagrożenia płynące z przestrzeni cyfrowej. Duże miasta i jednostki powiatowe od dawna się cyfryzują i udostępniają e-usługi dla mieszkańców, choćby w zakresie obsługi podatków z wykorzystaniem platform podłączonych do Węzła Krajowego.

Jak ważnym wsparciem w zakresie nadrabiania cyfrowych zaległości w polskich regionach będą środki z obecnej perspektywy funduszy europejskich?

Krzysztof Gawkowski: Środki europejskie będą kluczowe w aspekcie nadrabiania luk cyfrowych w regionach. Kontynuujemy kompleksowe działania w tym zakresie, zapoczątkowane w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa na lata 2014−2020 w obszarach infrastruktury, usług i podnoszenia kompetencji cyfrowych mieszkańców. Rozwój cyfrowy jest jednym z priorytetów polityki Unii Europejskiej, o czym świadczy fakt, że nakłady na cyfryzację nie tylko rosną, ale wręcz stanowią centralny punkt modernizacyjnych działań finansowanych w ramach Krajowych Planów Odbudowy państw członkowskich. Skuteczność działań zależy jednak od dostępności środków, efektywności planowania i zarządzania projektami, transparentności w alokacji i wykorzystaniu funduszy.

Środki z KPO i FERC będą wspomagać rozbudowę infrastruktury umożliwiającej podłączenie kolejnych obszarów do szybkiego internetu. Kompleksowo wsparte zostaną działania dotyczące podnoszenia kompetencji cyfrowych, gdzie akcenty będą przesunięte ze szkoleń kierunkowych na stałe instytucjonalne wsparcie na poziomie gmin, które zapewnią Kluby Rozwoju Cyfrowego. Priorytetem będzie też rozbudowa i modernizacja e-usług, aby zapewnić jak najszerszy dostęp do informacji i możliwości realizacji kontaktów z administracją kanałami zdalnymi.

Na ile digitalizacja i kompetencje cyfrowe są wsparciem w efektywnym aplikowaniu o dotacje zewnętrzne, a tym samym pierwszym krokiem do rozwoju gmin, powiatów, miast?

Krzysztof Gawkowski: Nie ma wątpliwości, że wysoki stopień scyfryzowania danego urzędu i wysokie kompetencje urzędników są kluczowe w pozyskiwaniu wszelkiego rodzaju dotacji i grantów. Już dziś standardem staje się elektronicznie aplikowanie i wymiana dokumentacji w zakresie wnioskowania o środki unijne. Rozpowszechnia się zastosowanie podpisów kwalifikowanych, choć nie są one jeszcze normą w urzędach.

Dzisiejszy świat wymaga szybkiego i elastycznego działania − na urzędach wymuszać to będzie szerokie stosowanie wewnętrznego procedowania dokumentów w formie cyfrowej. Poświadczanie elektroniczne dokumentów powinno jak najszybciej wypierać podpisy i pieczątki, które powinno się stosować w ostateczności. Wspomniane wcześniej szkolenia i dotacje w infrastrukturę mają przyczynić się do równego rozłożenia zdolności samorządów w tej dziedzinie i wesprzeć równe konkurowanie o dotacje i granty. Inwestycje w digitalizację oraz rozwijanie kompetencji cyfrowych personelu administracyjnego są kluczowe dla skutecznego wykorzystania dostępnych źródeł finansowania zewnętrznego i wspierania rozwoju lokalnego.

Czy mamy odpowiednie przygotowanie i infrastrukturę, by wdrażać ideę smart cities?

Krzysztof Gawkowski: Duże miasta myślą i działają w tym kierunku od dawna, np. Urząd m.st. Warszawa rozpoczął realizację idei smart cities w 2015 r., wydzielając komórkę organizacyjną dedykowaną temu zagadnieniu oraz udostępniając dane poprzez otwarte API. Wdrożono m.in. monitorowanie przejazdów autobusów/tramwajów z zastosowaniem pozycji geolokalizacyjnych, wykazy miejsc parkingowych dla osób z niepełnosprawnościami, trasy rowerowe i stacje wypożyczania rowerów, które są przetwarzane przez różne aplikacje wykorzystywane współcześnie przez obywateli.

Mniejsze miasta, choć wykazują chęci, borykają się z niewystarczającymi budżetami. Nie są w stanie modernizować i rozwijać infrastruktury technicznej i zatrudnić specjalistów do opracowania i wdrożenia koncepcji. W gminach poniżej 10 tys. mieszkańców, stanowiących ponad połowę JST, wybrzmiewa istotne pytanie o ekonomiczne uzasadnienie wdrożenia tej idei.

Jedną z cech charakterystycznych smart city jest szeroki dostęp do sieci 5G, która została zaprojektowana pod kątem inteligentych miast oraz internetu rzeczy. Operatorzy sieci komórkowej wskazują na wyższą przepustowość przesyłu danych. Warto podkreślić, że sieć 5G minimalizuje opóźnienia oraz zwiększa wydajność nadajników BTS pracujących pod dużym obciążeniem, np. w centrum miast lub podczas wydarzeń, takich jak koncerty, mecze. 5G to tak naprawdę nie tyle wyższa wydajność, ile większa stabilność działania.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

Zdjęcie: Ministerstwo Cyfryzacji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.