Menu
  • Menu

    Zagraniczne inwestycje – Polska druga pod względem atrakcyjności w Europie

    Zagraniczne inwestycjeJak poinformował prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys, zagraniczne inwestycje w Polsce w 2017 roku przekroczyły 12 mld euro. Jest to jedna z najwyższych wartości w Europie. Jak natomiast wynika z „Ankiety koniunkturalnej 2018. Polska w ocenie inwestorów zagranicznych” przygotowanej przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową, nasz kraj znajduje się na drugiej pozycji w Europie pod względem atrakcyjności dla inwestorów. Wyprzedzają nas tylko Czechy.

    W badaniu – pisze Dziennik “Gazeta Prawna” – wzięło udział 1,7 tys. przedsiębiorstw zagranicznych działających w Europie w tym 300 na terenie Polski. Wśród czynników wskazywanych jako najbardziej przyciągające zagraniczne inwestycje do Polski znalazły się: członkostwo w Unii Europejskiej, jakość kadr, dostępność poddostawców, a także polepszająca się infrastruktura – pisze dziennik.

    Spośród inwestorów już obecnych na naszym rynku aż 90% twierdzi, że zainwestowałoby tu ponownie. Chociaż często wskazywanym problemem jest malejąca dostępność wykwalifikowanych pracowników.

    Jeśli chodzi o liczbę nowych miejsc pracy, nasz kraj znalazł się na czołowym miejscu w Europie. Zagraniczne inwestycje pochodzą z wielu rejonów świata. Firmy z Korei Południowej i Japonii – pisze Dziennik “Gazeta Prawna” – traktują Polskę jako bazę dla ekspansji na całą UE. Z drugiej strony wiele firm europejskich przenosi tu swoją działalność.

    Zagraniczne inwestycje związane z Brexitem

    Jak powiedział Paweł Borys, w sektorze finansowym Polska oferuje wykwalifikowaną kadrę pracowników, oraz atrakcyjne warunki dla inwestycji. Nasza atrakcyjność w coraz mniejszym stopniu wynika tylko z niższych kosztów zatrudnienia.

    Wzrost płac kompensowany jest coraz lepszymi kwalifikacjami. Bardzo szybko rośnie też wydajność. Polska przyciąga więc zagraniczne inwestycje związane z przenoszeniem firm z Wielkiej Brytanii w obawie przed negatywnymi skutkami Brexitu.

    Według Borysa, bardzo szybko rośnie wydajność w sektorze usługowym i przemysłowym. Nie należy się więc obawiać, że wzrost płac spowoduje spadek atrakcyjności Polski jako miejsca, gdzie lokowane są zagraniczne inwestycje. Dane za ostatnie miesiące wskazują, że wzrost produktywności i wydajności dogania tempo wzrostu płac – twierdzi prezes PFR.

    Polska jego zdaniem powinna być postrzegana jako “główna fabryka Europy”. Inwestycje w przemysł rosnące ciągle w naszym kraju generują o wiele większy wzrost wydajności pracy, niż inwestycje w usługi. Zarówno Polska, jak i cała Unia Europejska mają szansę na utrzymanie się dobrej koniunktury zarówno w tym roku, jak i w 2019. Przełoży się to na dobre wyniki sektora przedsiębiorstw a przez to dalszy wzrost wydajności.

    Zagraniczne inwestycje w ostatnim czasie powodują efekt kuli śniegowej. Pojawienie się w naszym kraju znaczącej firmy zagranicznej przyciąga natychmiast jej konkurentów. Na czele największych inwestorów pozostają niezmiennie firmy amerykańskie i niemieckie, chociaż pozycji Niemiec coraz częściej zagrażają inwestorzy z Dalekiego Wschodu.

    Źródło – Dziennik “Gazeta Prawna”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *