Menu
  • Menu

    Wojna handlowa USA z Chinami uderzy również w Polskę

    Wojna handlowaPrezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiada nałożenie dodatkowych ceł na towary sprowadzane z Chin wartości 200 mld USD. Wojna handlowa USA z Państwem Środka – pisze Business Insider – stanie się przyczyną problemów Europy w tym również Polski. Reakcją Pekinu na amerykańskie taryfy może być wprowadzenie kolejnych ceł odwetowych. Nic więc dziwnego, że zapowiedź Trumpa już wywołała spadki na światowych giełdach.

    Dzisiaj – 19 czerwca 2018 roku warszawski WIG20 zaczął dzień od spadków, a jego poziom był najniższy od roku. Podobnie działo się na giełdach we Francji i Niemczech. Spadki zanotowały też rynki azjatyckie; 3 procent straciły giełdy chińskie a 2 procent japońskie – pisze Business Insider.

    Potencjalna wojna handlowa USA z Chinami odstrasza inwestorów giełdowych od lokowania pieniędzy w bardziej ryzykowne transakcje. Niechętnie inwestują więc na warszawskiej GPW. Podobnie mogą zareagować krajowi gracze.

    Ewentualne skutki wojny handlowej dla Europy nie ograniczają się jednak tylko do rynków akcji. Jak twierdzi cytowany przez Business Insider Łukasz Wardyn, z CMC Markets, w jej efekcie może spaść niemiecki eksport, a to uderzy również w polską gospodarkę.

    Waszyngton zdecydował się nałożyć cła na chińskie towary już po raz drugi w ostatnim czasie. Tym razem stawka wyniesie 10 proc. Decyzja jest odpowiedzią na cła odwetowe nałożone przez Pekin na amerykańskie produkty rolne i samochody. Chińskie cła zaczną obowiązywać od 6 lipca.

    Wojna handlowa USA z Chinami – dalsza eskalacja

    Po nałożeniu przez Stany Zjednoczone ceł na stal i aluminium sprowadzane między innymi z Chin Trump zapowiedział kolejne obciążenia. Chodziło o listę produktów wartych 50 mld USD. Inwestorzy mieli jednak nadzieję, że do kroku tego nie dojdzie – pisze Business Insider. Jeszcze w ubiegłym tygodniu nadzieje takie wydawały się uzasadnione. Dlatego ostatnia decyzja Trumpa wywołała tak dużą panikę na rynkach.
    Do tego polityka celna USA uległa znacznie większemu zaostrzeniu, niż zapowiadano.

    Pierwotnie amerykańskie cła miały być wprowadzane stopniowo. Początkowo planowano obciążyć import chińskich towarów wartości 35 mld USD. Natomiast 16 mld stanowiło straszak na wypadek wprowadzenia przez Pekin ceł odwetowych.

    Chiny jednak zapowiedziały odwet, który obejmie całe 50 mld USD. Tymczasem Donald Trump zapowiada stworzenie listy kolejnych importowanych z Chin towarów, które będą objęte cłami. Tym razem chodzi o import wartości nawet 400 mld USD. Wojna handlowe ulega zatem eskalacji. Amerykanie posiadają jednak atut w postaci dużej dysproporcji w handlu zagranicznym z Chinami, które nie mają już czego oclić.

    Amerykański eksport do China w 2017 roku wart był 130 mld USD, podczas gdy Chińczycy sprzedali Amerykanom swoje towary za kwotę 505 mld USD. Jak jednak twierdzi cytowany przez Business Insider dr Przemysław Kwiecień z XTB:

    Teoretycznie Państwo Środka może próbować odwetu w innej formie np. utrudniając funkcjonowanie i prowadzenie biznesu amerykańskim firmom w Chinach. Kraj ten odpowiedzialny jest za ok. 4,5 proc. przychodów amerykańskich firm z indeksu S&P500, ale w wielu przypadkach jest to ta grupa dynamicznie rosnących przychodów, a zatem wpływ na wycenę spółek jest ponad proporcjonalny.

    Chiny zapowiadają silną odpowiedź na amerykańskie cła

    Pekin już zapowiedział, że w przypadku wprowadzenia przez Waszyngton ceł na towary wartości 200 mld USD, podejmie wszelkie możliwe środki, by udzielić silnej odpowiedzi. Informację taką przekazał tamtejszy resort handlu.

    Zdaniem ekspertów zapowiada to dalszą wojnę handlową, gdyż Chiny nie zgodzą się na dyktowane przez Trumpa warunki. Stany Zjednoczone mogą również stracić na konflikcie. Notują one bowiem nadwyżkę sektorze usług. Metodą walki może być też osłabianie juana. Możliwa jest również sprzedaż obligacji skarbowych USA, które Chińczycy skupowali przez lata.

    Trump udowodnił jednak, że potrafi dla celów politycznych poświęcić korzyści ekonomiczne. Przykład stanowi wycofanie się z porozumienia nuklearnego z Iranem. Amerykanie zaostrzają również retorykę wobec Chin. Jak podaje Business Insider, amerykański Sekretarz Stanu nazwał władze w Pekinie „najbardziej drapieżnym rządem na świecie”. Natomiast chińskie postulaty dotyczące wolnego handlu uznał za żart.

    Można tu dodać, że wojna handlowa i pogarszające się relacje amerykańsko-chińskie prowadzą do niespodziewanych zmian w relacjach międzynarodowych. Niedawno niemiecka kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że jej kraj przywita z radością inwestycje z Państwa Środka.

    Oba kraje zbliżyła właśnie amerykańska polityka celna. Chodzi o amerykańskie cła na stal i aluminium, które mogą sprawić, że wojna handlowa wybuchnie również na linii USA-UE. Niemcy jednak podobnie jak Amerykanie obawiają się szybkiego wzrostu potęgi gospodarczej Chin.

    Państwo środka jest już największą gospodarką świata, licząc PKB wskaźnikiem Parytetu Siły Nabywczej. Natomiast, gdy liczymy Produkt Krajowy Brutto po oficjalnym kursie, ustępują jedynie Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej traktowanej jako jeden organizm gospodarczy. Biorąc jednak pod uwagę różnice w tempie wzrostu gospodarczego, trzeba założyć, że Chińczycy i pod tym względem zaczną wkrótce górować nad pozostałymi krajami świata.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło – Business Insider

    Jedna odpowiedź do “Wojna handlowa USA z Chinami uderzy również w Polskę”

    1. Marta napisał(a):

      Niestety przez najbliższe lata będziemy mieli do czynienia z wojną chińsko-amerykańską, pytanie jak długo.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *