Menu
  • Menu

    Twój smartfon Cię szpieguje

    smartfonO podsłuchiwaniu rozmów, czy szpiegowaniu przy pomocy telefonu słyszał zapewne każdy. Okazuje się jednak, że smartfon może służyć do całkiem legalnego zbierania danych. Wiele osób wyrażając zgodę na przetwarzanie danych przez instalowaną aplikację, nie zdaje sobie nawet sprawy, jak wiele informacji instytucje uzyskują przy pomocy ich ulubionego gadżetu. “Dziennik Gazeta Prawna” przyjrzał się problemowi. Wyniki mogą przerazić.

    Okazuje się, że niekiedy wystarczy wykonać telefon i wysłać SMS-a do zupełnie nieznanej sobie osoby, by smartfon automatycznie umieścił jej nazwisko wraz ze zdjęciem w książce telefonicznej. Jest to możliwe, jeśli osoba, do której dzwonimy, podała wcześniej swój numer telefonu na Facebooku, zainstalowała aplikację i skrzynkę z Messengerem na swoim telefonie. Gdy my również posiadamy taką aplikację, system błyskawicznie wyszukuje informacje w bazie danych FB, podając nawet ilu mamy wspólnych znajomych.

    Jak pisze “Dziennik Gazeta Prawna”, nie doszło tu do złamania prawa, ponieważ użytkownicy podczas rejestracji akceptują regulamin. Ten zaś przewiduje możliwość obrotu danymi osobowymi.

    Smartfon zawiera więcej informacji o użytkowniku, niż można znaleźć w jego domu

    We współczesnym świecie smartfon służy do załatwiania setek spraw każdego dnia. Można nim dokonywać płatności, wyszukać cel podróży i własną lokalizację. Poprzez to małe urządzenie płacimy rachunki, szukamy informacji i robimy zakupy. Przy okazji wykonujemy i wysyłamy zdjęcia oraz filmy. Prawie każdy zarejestrowany jest na jakimś portalu społecznościowym. Wszystkie te czynności wiążą się z udostępnianiem części danych osobowych a same w sobie stanowią dla innych źródło cennych informacji.

    Apple przyznał nawet, że w telefonie komórkowym ludzie przechowują więcej informacji o sobie niż we własnym domu. Jest to kopalnia wiedzy dla specjalistów od marketingu. Już w tej chwili – jak podaje “Dziennik Gazeta Prawna” – na 1000 polskich gospodarstw domowych przypada 1007 smartfonów. Niedługo liczba tych urządzeń będzie większa od liczby ludności na świecie. Dzieci pierwszy smartfon dostają w wieku zaledwie kilku lat.

    Urządzenia stają się coraz mądrzejsze, a ludzie coraz głupsi. Jeszcze kilka lat temu dziwiło nas, że dostajemy na mediach społecznościowych reklamę produktu, którego wcześniej szukaliśmy w Internecie. Obecnie na Facebooku zaczynają nagle pojawiać się posty od osoby, którą niedawno spotkaliśmy na ulicy, lub portal sugeruje nam jako znajomego osobę niedawno poznaną w rzeczywistym świecie.

    Każdy posiadacz telefonu komórkowego ma dziś własny adres reklamowy. Spływają na niego informacje dotyczące zwyczajów i zachowań posiadacza. Dzięki nim system decyduje, jaką reklamę skierować do danego użytkownika? Smartfon zbiera ciągle informacje o naszej aktywności. Notuje, kiedy śpimy, na co chodzimy do kina, co czytamy, którędy jeździmy do pracy, gdzie wychodzimy i czego szukamy w Internecie? Określanie naszej pozycji umożliwia między innymi stałe wyszukiwanie przez urządzenie dostępnych sieci Wi-Fi.

    Aplikacje internetowe umożliwiają ustalenie, z kim się spotykamy?

    Popularne aplikacje internetowe umożliwiają ustalenie, kto z naszych znajomych znajduje się w miejscu, gdzie telefon wyszukał sieć Wi-Fi? Można na tej podstawie ustalić, z kim spotkaliśmy się? Systemy umożliwiają też tworzenie kompletnych analiz dotyczących pojedynczych osób i całych zbiorowości.

    Przykład stanowi ostatni festiwal Open’er. Jak pisze “Dziennik Gazeta Prawna”, jedna z form skanowała uczestników imprezy bez ich wiedzy. Przeanalizowano 118 tysięcy uczestników. W sposób całkiem legalny korzystano z danych zawartych w komórkach, których właściciele pobrali festiwalową aplikację, zgadzając się przy tym z postanowieniami regulaminu.

    Z informacji otrzymanych przez firmę i porównanych z posiadanymi już przez nią w bazie danych można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy. Na przykład 51,5% uczestników stanowili mężczyźni, natomiast 14% kobiet uczestniczących w wydarzeniu starało się o dziecko. Również 14% uczestników uprawiało sport. Rodzice dzieci w wieku 5 – 11 lat stanowili 6% uczestników, natomiast 11% reprezentowało mniejszości seksualne.

    Analizując dane zebrane z telefonów uczestników meczu Polska – Kazachstan, firma dowiedziała się na przykład, ile procent z nich planuje remont mieszkania, ponieważ robi duże zakupy w sieciach sklepów budowlanych.

    Dane dostarczone przez smartfon są cennym towarem

    Z danych korzystają wielkie sieci handlowe. W Stanach Zjednoczonych aż 71% ich wydatków na reklamę stanowią kampanie kierowane do posiadaczy urządzeń mobilnych. W Europie wydatki na tego typu reklamę wzrosły w 2016 roku o 52% do poziomu 5,4 mld euro.

    Jak pisze dziennik, instytucje zbierają informacje o nas na trzech poziomach. Na poziomie systemu operacyjnego zbiera się dane między innymi przy pomocy przypisanego adresu mailowego lub konta na mediach społecznościowych. Telefon może dzięki tym informacjom na przykład automatycznie wysłać powiadomienie, że czas zamówić taksówkę, gdy zarezerwowaliśmy wcześniej lot samolotem. Dzięki lokalizacji telefonu, wiadomość dotrze do nas w odpowiednim czasie, by zdążyć na lotnisko.

    Drugi poziom stanowią przeglądarki internetowe. Firma zbierająca dane może odtworzyć w dowolnym czasie historię naszych wejść na strony. Trzeci poziom stanowią aplikacje. Już ich posiadanie jest źródłem informacji o naszym stylu życia. Ale same aplikacje szpiegują użytkownika. Dotyczy to nawet prostych aplikacji, jak choćby włącznika latarki.

    Smartfon przechowuje dane nawet po przywróceniu ustawień fabrycznych

    Korzystając z danych zebranych na wymienionych poziomach, firmy reklamowe uzyskują pełny profil użytkownika telefonu. Co ciekawe, nawet po przywróceniu ustawień fabrycznych niektóre dane nie znikają z pamięci. Firma z Czech po przeanalizowaniu 20 używanych smartfonów, w których przywrócono ustawienia fabryczne, znalazła na nich: zdjęcia dzieci, selfie, zdjęcia porno, a nawet wypełniony wniosek kredytowy.

    Tę cechę telefonów wykorzystują również śledczy. Można udowodnić wykonanie pewnych operacji na telefonie po usunięciu jej śladów, a nawet po przywróceniu ustawień fabrycznych. Nie tylko jednak firmy mogą korzystać z naszych danych. Czasem wpadają one w ręce przestępców i szantażystów.

    Używając odpowiednich algorytmów możliwe jest ustalenie na przykład, na jaką chorobę zapadnie użytkownik telefonu? Określa się to na podstawie wyszukiwanych haseł w Internecie, analizy aktywności i przemieszczania się. Istnieje algorytm, który w 74% trafnie przewiduje grypę i depresję.

    Autor: Wojciech Ostrowski

    Źródło – Dziennik Gazeta Prawna

    Jedna odpowiedź do “Twój smartfon Cię szpieguje”

    1. Tierry napisał(a):

      można też używać oprogramowań do np ochrony dziecka. to dla mnie ważne. Maluchy nie zdają sobie sprawy z wielu niebezpieczeństw. zainstalowałem alfatronik.com.pl/program-spyphone-android-rec-ultra-p-446.html i mam realny wpływ na sytuację

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *