Menu
  • Menu

    Życie bez prądu – blackout po polsku

     Izabela Lewandowska-Wiśniewska, ekspert magazynu „Rynek Inwestycji”

    Izabela Lewandowska-Wiśniewska – SHEQ Partner, ekspert ds. bezpieczeństwa, zarządzania ryzkiem i cyberbezpieczeństwa dla biznesu, ekspert magazynu „Rynek Inwestycji”

    Czy brak prądu może oznaczać totalny paraliż? Czy można się przed takim scenariuszem ochronić? Czy blackout po polsku to coś, czego należy się bać? Nie ulega wątpliwości, że problem zaników i spadków zasilania dotyczy każdego z nas. Brak ciągłości zasilania w energię elektryczną może ograniczać właściwe funkcjonowanie obiektu, ale, co ważniejsze, może mieć wpływ na prowadzenie działalności biznesowej i jej opłacalność, a także na nasze życie i zdrowie.

    Przyczyn takiej sytuacji może być kilka. Coraz większe zapotrzebowanie na energię elektryczną, przeciągająca się w czasie budowa nowych mocy wytwórczych, niezadowalający stan techniczny sieci przesyłowych, dołączanie do sieci dystrybucyjnych i przesyłowych jednostek o ograniczonych zdolnościach regulacyjnych to zaledwie kilka czynników, które mogą zaburzyć stabilność systemu elektroenergetycznego w Polsce. Ale to nie jedyna możliwość, która może wywołać blackout i pogrążyć nas w ciemnościach.
    Atak cybernetyczny na energetykę w Polsce najskuteczniej zdestabilizowałby kraj. Zaledwie kilka kliknięć w klawiaturę i wszyscy pogrążamy się w totalnym chaosie. Zagrożenie jest realne. Patrząc na zdarzenia na Ukrainie w 2015 i 2016 roku, gdzie ludność została odcięta od dostaw energii elektrycznej, oraz incydenty w kolejnych latach, możemy zauważyć powtarzalność problemu. Sprawcy przeprowadzali ataki DDoS i implementowali wtyczki związane z systemami SCADA ofiarom z branży przemysłowych systemów kontroli oraz sektorów energetycznych na całym świecie. Patrząc jeszcze bardziej wstecz, jako przykład można podać cyberatak na Estonię, który doprowadził do paraliżu kraju przez kilka dni. Nie działały banki, media, zablokowane zostały serwery oraz strony agend rządowych. Niestety próby tego typu ataków ponawiają się cyklicznie rok do roku. Problem istnieje, zagrożenie jest realne.

    Czy  życie bez prądu jest możliwe?

    Niezależnie od sposobu wywołania blackoutu – przez cyberatak albo po prostu zanik napięcia w bardziej typowy sposób – faktem jest, że życie bez prądu jest dzisiaj praktycznie niemożliwe, bez względu na to, czy jesteśmy tylko jednostką, czy dużą organizacją. Poczynając od najprostszych urządzeń, z którymi wielu z nas się nie rozstaje, jak choćby smartfon, wszystkie potrzebują energii elektrycznej. Mało kto obecnie wyobraża sobie życie bez tego użytecznego gadżetu, bez komunikacji, dostępu do informacji czy „centrum dowodzenia” przy inteligentnych systemach zarządzania domem. Patrząc dalej, brak prądu powoduje brak oświetlenia i paraliżuje infrastrukturę miast. Niedziałające sygnalizatory na ulicach, komputery w firmach i w domach generują problemy komunikacyjne i informacyjne. Nie załatwimy jakichkolwiek spraw. Brak możliwości przesyłu i wymiany danych może stanowić poważny problem. Nie będziemy w stanie nic załatwić. Gdy wszystkie źródła zasilania padają, nie ma łączności, informacji, światła, ciepła, wody, a wreszcie jedzenia. Nie działają bankomaty, sklepy, stacje benzynowe. Komunikacja, samochody będą jeździły jeszcze przez kilka dni, pod warunkiem że wcześniej je zatankowaliśmy. Przenośnie agregaty na ropę pracowałyby jeszcze przez chwilę , do wyczerpania paliwa. Na wydobycie nowego nie byłoby już szans bez prądu.

    Stanęłyby serwery i stacje przekaźnikowe. Komputery są już nieużyteczne. Nadejdzie chaos informacyjny – radio i telewizja przestaną istnieć, staną drukarnie. Telefony nie będą działały i stracimy kontakt z całym światem. Transport przestanie działać, a w efekcie jedzenie nie będzie transportowane, wyczerpią się awaryjne źródła zasilania szpitali i innych ważnych instytucji. Największy dramat będzie dotyczył miejsc, gdzie pomoc będzie najbardziej potrzebna – szpitali. Bez odpowiednich zabezpieczeń i prądu nie będą mogły być podtrzymywane czynności życiowe, przeprowadzane operacje ratujące życie. W ciągu kilku tygodni i miesięcy chorzy umrą. Brak wody pitnej, bo przecież wyłączą się stacje uzdatniania wody pitnej, brak ciepła, a wreszcie rozwijające się choroby spowodują, że umierać będą wszyscy. Chaos zarządczy, totalna ciemność, bezradność – blackout po polsku.

    Jak się uchronić przed blackoutem? Po tych czarnych scenariuszach czas zejść na ziemię i zastanowić się, czy można coś zrobić, żeby się przed tym uchronić. Warto sięgnąć do podstaw i zrozumieć problem od drugiej strony. Czym jest właściwie zanik napięcia i z czym się wiąże? To stan, w którym wartość napięcia w złączu jest niższa niż 5 proc. wartości napięcia deklarowanego. W zależności od czasu trwania przerwy w dostawie energii elektrycznej można podzielić na: katastrofalne (trwające dłużej niż 24 h), bardzo długie (trwające nie krócej niż 12 h i nie dłużej niż 24 h), długie (trwające nie krócej niż 3 min i nie dłużej niż 12 h), krótkie (trwające nie krócej niż 1 s i nie dłużej niż 3 min), przemijające (mikro przerwy, trwające krócej niż 1 s). Czas to istotny czynnik, ale nie jedyny. Jest wiele przepisów w tym zakresie, od podstawowych, odnoszących się do typowych wymagań technicznych, aż po drugi obszar – Krajowy System Cyberbezpieczeństwa.

    Zabezpieczenie przed zaburzeniami i nieprawidłowościami napięcia sieciowego

    Zgodnie z wymaganiami prawnymi „Budynek, w którym zanik napięcia w elektroenergetycznej sieci zasilającej może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, poważne zagrożenie środowiska, a także znaczne straty materialne, należy zasilać co najmniej z dwóch niezależnych, samoczynnie załączających się źródeł energii elektrycznej oraz wyposażyć w samoczynnie załączające się oświetlenie awaryjne (zapasowe lub ewakuacyjne). W budynku wysokościowym jednym ze źródeł zasilania powinien być zespół prądotwórczy”. Przepis ten nie precyzuje jednak szczegółowych wymagań w zakresie niezawodności zasilania oraz metodyki projektowania układów zasilania.

    Warto zastanowić się nad najprostszymi kwestiami, takimi jak dobór środków zabezpieczenia przed zaburzeniami i nieprawidłowościami napięcia sieciowego. Oczywiście w jakimś stopniu zależy to od kosztów usuwania skutków ewentualnych awarii oraz od roli, jaką dla użytkownika pełni dane urządzenie odbiorcze. Ze względu na te czynniki wyróżnia się grupę urządzeń traktowanych jako odbiorniki o znaczeniu priorytetowym, do których należą obiekty związane z przetwarzaniem szczególnie ważnych informacji i danych, albo z procesami produkcyjnymi, w których powstanie przerw prowadzi do wystąpienia znacznych strat ekonomicznych, mających bezpośredni wpływ na życie, zdrowie lub bezpieczeństwo człowieka – te są niezbędne, żeby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie określonej infrastruktury. Kluczowym zadaniem w ich funkcjonowaniu jest zapewnienie ciągłości zasilania oraz określonej jakości napięcia zasilającego np. serwerownie i centra przetwarzania danych.

    Najbardziej zalecanym sposobem zapewnienia poprawności zasilania urządzeń wrażliwych jest zastosowanie systemów zasilania gwarantowanego UPS. Ich zadaniem jest w przypadku zaniku lub nieprawidłowości napięcia sieciowego dostarczenie energii do odbiorników (przy wykorzystaniu energii zgromadzonej w akumulatorach) w określonym czasie, niezbędnym do bezpiecznego, kontrolowanego zakończenia realizowanych procesów, a często dodatkowo poprawa jakości napięcia dostarczanego do odbiorników. Jest wiele rodzajów zasilaczy UPS. Przy poziomach mocy obecnie produkowanych UPS ich częstym nabywcą stają się jednostki przemysłowe, w których nawet krótkotrwałe przerwy w zasilaniu wiążą się z uruchamianiem długotrwałych i uciążliwych procedur rozruchowych, a nawet krótkotrwałe przestoje w pracy pociągają za sobą znaczne straty finansowe.

    Zastosowanie UPS

    Zastosowanie UPS jest niezbędne w budynkach użyteczności publicznej, usługowych i handlowych, bankach, biurowcach, urzędach itp. Brak UPS w tych obszarach może pociągać za sobą straty finansowe większe niż nakłady potrzebne, aby zastosować systemy zasilania gwarantowanego i zapewnić ich niezakłócone, poprawne funkcjonowanie.

    W szpitalach, obiektach wojskowych czy górniczych – z uwagi na ich specyfikę – zwyczajne rozwiązania UPS są niewystarczające. Może się okazać, że wymagane jest wprowadzenie specjalnych konstrukcji, dostosowanych do nietypowych warunków działania tych jednostek. Te bazowe rozwiązania to jedna z możliwości. Innym rozwiązaniem jest wprowadzenie mechanizmu rynku mocy, który ma nas uchronić przed brakiem prądu (i jego następstwami).

    Kolejna sprawa to systemy magazynowania energii – zasada działania podobna jest do powerbanków, wypełnionych energią akumulatorów, które mogą posłużyć do ładowania innych elementów. Jeśli przyczyną wyłączenia będzie cyberatak, to do problemu trzeba podejść globalnie, na innej płaszczyźnie, choćby poprzez Krajowy System Cyberbezpieczeństwa i związane z nim wymagania. Kiedy wiemy, że zagrożenie jest realne, możemy przynajmniej próbować się przed nim chronić. Paraliż energetyczny w dzisiejszych czasach prowadzi do skutecznej destabilizacji kraju, a tym samym życia każdego z nas.

    ______________________________

    Tekst: Izabela Lewandowska-Wiśniewska, SHEQ Partner, ekspert ds. bezpieczeństwa, zarządzania ryzykiem i cyberbezpieczeństwa dla biznesu, ekspert magazynu „Rynek Inwestycji”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *