Menu
  • Menu

    Świeżaki – jak wyjaśnić ich fenomen?

    ŚwieżakiZwykłe, pluszowe świeżaki, podobne do zabawek, jakie można kupić za kilkanaście złotych, stały się przedmiotem pożądania wielu matek. Maskotki można podobno wymienić na seks. Przynajmniej pojawiają się takie ogłoszenia. Oferty z nagimi zdjęciami na wymianę znalazło w Internecie “AntyRadio”. Filmiki przedstawiające zwierzątka rozszarpujące maskotkę spotykają się z falą krytyki. Rodzi się pytanie, czy można racjonalnie wytłumaczyć tę histerię i jak wykorzystać zjawisko we własnej firmie?

    W nowoczesnym społeczeństwie, gdzie sztuka osiągnęła taki poziom, że trudno rozróżnić arcydzieło od farby rozmazanej przez małpę, a przedstawienie teatralne od ataku padaczki, również zabawki nabierają coraz bardziej dziwacznych kształtów. W związku z tym za wartość danego przedmiotu w coraz większym stopniu odpowiadają czynniki psychologiczne.

    Tak samo było w przypadku zabawek dostępnych w ramach akcji promocyjnej jednej z sieci marketów. Zapewne duża część osób zareagowała na promocję negatywnie. Żeby zdobyć zabawkę, należało bowiem zebrać dość dużą liczbę naklejek. Liczbie tej odpowiadały zakupy warte nawet do 2000 zł. Wartość podobnej zabawki kupionej u konkurencji wynosi kilkanaście złotych.

    Jednak dla wielu, którzy zaczęli się bawić w zbieranie naklejek, pragnienie zdobycia pluszowej maskotki stało się obsesją. Wystąpiło tu kilka mechanizmów psychologicznych, które decydują o wartości, jaką nadajemy różnym przedmiotom.

    Świeżaki mają wartość proporcjonalną do wysiłku włożonego w ich zdobycie

    Warto wiedzieć, że nie zawsze cena zależy od rzeczywistej wartości produktu. Często to właśnie wartość jest pochodną ceny, lub wysiłku włożonego w zdobycie towaru. Przykład książkowy stanowią skorupy żółwi. Pewien handlarz pamiątkami próbował bezskutecznie sprzedać je w swoim sklepie po 20 USD. Gdy mu się nie udało, przecenił je na 2 USD.

    Nagle skorupy zaczęły cieszyć się ogromnym powodzeniem. Wszyscy klienci dawali jednak sprzedawcy po 200 USD. Jak się okazało, nie zauważali oni przecinka (kropki) na tabliczce 2,00 USD. Uznali więc, że skoro skorupy kosztują aż 200 USD, to są wartościową pamiątką.

    By zdobyć świeżaki, należało dokonać wielu zakupów w sieci sklepów. Może nawet klienci kupowali rzeczy niepotrzebne, lub przychodzili specjalnie do sklepu, zamiast robić zakupy w bardziej dla nich wygodnym miejscu – wszystko by zdobyć naklejkę. Niektórzy angażowali w zbieranie całe rodziny. Zatem zdobycie maskotki wymagało poświęcenia i wydatków. To one stały się wyznacznikiem wartości, jakie w oczach klientów miały świeżaki.

    Wszystko zaczęło się jednak od zasady zaangażowania. Człowiek chce być konsekwentny. Wystarczy więc przekonać klienta do zaangażowania się w jakąś akcję czy proces najlepiej długotrwały i żmudny, by zwiększyć prawdopodobieństwo, że zacznie traktować to działanie jako bardziej wartościowe.

    Dla wielu klientek otrzymanie pierwszej naklejki stanowiło zaangażowanie w akcję. Reguła konsekwencji zadziałała motywująco a mało atrakcyjne warunki promocji – paradoksalnie – zwiększyły wartość zabawek i ich pożądanie. Nie ważne zatem, czy świeżaki były ładniejsze od tysięcy innych maskotek, straszących w sklepach z zabawkami? Ważne, jak trudno było je zdobyć?

    Udostępnij w sieci ....Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *