Menu
  • Menu

    Polska elektrownia atomowa – jakie są szanse na jej powstanie?

    Polska elektrownia atomowaPolska elektrownia atomowa stanowi temat który pojawia się już od kilku lat w retoryce kolejnych rządów. Jak powiedział niedawno minister energii Krzysztof Tchórzewski jej budowa ma pochłonąć nawet 75 miliardów złotych. Do końca marca ma zapaść decyzja, czy inwestycja powstanie? Pierwszy prąd miałby popłynąć z elektrowni w 2030 roku. Jednak może się okazać, że termin ten jest mało realny.

    Business Insider Polska opublikował niedawno wywiad na temat inwestycji z prof. dr hab. inż. Konradem Świrskim z Instytutu Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej. Zdaniem profesora decyzja w sprawie budowy nie jest prosta.

    Pierwszy problem stanowi plan finansowania. Jak dotąd plan taki nie pojawił się – mówił dla Business Insider Polska prof. Świrski. Nie ma również raportu środowiskowego. Badania zostały przerwane, kiedy rozwiązano umowę z pierwszym wykonawcą.

    Największe zapotrzebowanie na energię elektryczną wystąpiło w 2018 roku i wyniosło 26,5 tysięcy MW. Polaka elektrownia atomowa o mocy 1000 MW zapewni około 4% potrzebnej mocy w czasie szczytowego zapotrzebowania i około 10% w czasie spadków. Stanowi ona jednak ogromną mobilizacje środków, a jednocześnie nie rozwiązuje wszystkich problemów – twierdzi prof. Świrski.

    W jakiej technologii może powstać polska elektrownia atomowa?

    Zdaniem prof. Świrskiego technologię może dostarczyć Francja lub dostawca amerykańsko-japoński. Istnieje jeszcze możliwość zastosowania technologii rosyjskiej, z której planują korzystać Węgrzy. Jednak uwarunkowania polityczne przesądzą raczej o odrzuceniu tego wariantu. Również mało prawdopodobne jest, by skorzystać z doświadczeń koreańskich bądź chińskich.

    Inne zagadnienie stanowi wybór konkretnego rozwiązania. Tzw. generacja “III+” dostarcza wielu problemów związanych z kosztami i terminami budowy. Sztandarowe projekty – podkreśla prof. Świrski – realizowane w tej technologii notują ogromne opóźnienia.

    Na przykład reaktor typu EPR instalowany przez Francuzów w Finlandii pierwotnie miał zacząć pracę w roku 2010. Potem termin przełożono na 2012, a obecnie planowany rozruch ma nastąpić dopiero w roku 2019. Reaktory generacji “III+” są dopiero uruchamiane. Jak zwykle przy nowych generacjach pojawią się niespodziewane problemy, a każdy taki problem będzie negatywnie odbierany przez opinię publiczną.

    Polska energetyka jądrowa funkcjonować będzie w systemie prawnym Unii Europejskiej, która stawia na źródła odnawialne. Największym wyzwaniem jest nieprzewidywalność źródeł odnawialnych. Wymuszają one na tradycyjnych dostawcach energii nagłe zmiany w wielkości produkcji. Jednocześnie wielkie bloki o mocy powyżej 1000 MW – a taki właśnie ma posiadać polska elektrownia atomowa – wymagają ciągłej pracy na pełnej mocy.

    Taka sytuacja negatywnie odbije się na elektrowniach węglowych. Ponieważ prawo europejskie nakazuje odbieranie pełnej mocy z elektrowni wykorzystujących źródła odnawialne, a elektrownia atomowa dużej mocy musi pracować przy pełnym obciążeniu, to właśnie elektrownie węglowe zmuszone zostałyby do ciągłej zmiany wielkości dostaw, lub czasowego wyłączanie bloków.

    Rozwiązaniem tej sytuacji według prof. Świrskiego może być prowadzenie prac nad możliwością magazynowania energii, lub budowa mniejszych, bardziej elastycznych bloków nuklearnych.

    Czy elektromobilność jest rozwiązaniem problemu wykorzystania mocy?

    Rozwiązaniem problemu, jaki niesie polska elektrownia atomowa dla elektrowni węglowych, może sieć się elektromobilność. Wzrost liczby pojazdów elektrycznych zwiększy również zapotrzebowanie na energię i w ten sposób wykorzysta się dodatkową moc.

    Jednak pojazdy elektryczne stanowią tylko niewielki procent wszystkich. Nie wiadomo jeszcze – twierdzi prof. Świrski – o ile ich liczba wzrośnie w ciągu najbliższych 10 – 15 lat?

    Dziś trudno jest w ogóle przewidzieć, jak będzie wyglądać energetyka za 10 – 15 lat? Mogą pojawić się komercyjne magazyny energii, może rozwinąć się elektromobilność, ale z drugiej strony trwa rozwój alternatywnych źródeł energii. Dlatego prof. Świrski radzi budowę mniejszych bloków.

    Za budową elektrowni atomowej przemawia konieczność realizacji dyrektywy unijnej, z której wynika, że w latach 2005 – 2030 emisja CO2 ma się zmniejszyć w naszym kraju o 43%. Oznacza to konieczność zmniejszenia udziału węgla w produkcji energii elektrycznej. Przyczynią się do tego również: rozwój produkcji z odnawialnych źródeł i zwiększenie wykorzystania gazu ziemnego.

    Jak sfinansować inwestycję zgodnie z prawem Unii Europejskiej?

    Może się okazać, że polska elektrownia atomowa nie powstanie przed 2030 rokiem. Nie ma jeszcze nawet planu finansowania tego projektu. Niestety, prawo europejskie nie dopuszcza finansowania inwestycji ze źródeł państwowych.

    Jednak to właśnie takie rozwiązanie zapewnia rozwój energetyki jądrowej w krajach Azji Wschodniej i Bliskiego Wschodu. Dzięki państwowym funduszom istnieje tam możliwość wdrażania ogromnych inwestycji, które trudno sfinansować z prywatnych źródeł – podkreśla prof. Świrski.

    W Unii Europejskiej, by zainwestować w energetykę, trzeba szukać możliwości ominięcia ograniczeń prawnych w dziedzinie inwestycji. Budowa dużego bloku może okazać się niemożliwa, ponieważ jest zbyt ryzykowna kapitałowo.

    Według prof. Świrskiego kłopotliwe okaże się również nastawienie opinii publicznej, która obawia się ryzyka związanego z posiadaniem elektrowni atomowej. Podkreśla on jednak, że taka technologia jest bardzo bezpieczna. Zdarzały się wprawdzie wielkie awarie, jednak większość doniesień budzących niepokój dotyczyła drobnych usterek technicznych, które mają miejsce w każdym zakładzie energetycznym.

    Kontrowersje związane z energetyką jądrową sprawiają, że inwestorzy bardziej skłonni są inwestować w małe projekty, najlepiej ekologiczne. Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii ma lepszy lobbing w Brukseli, a to zmniejsza ryzyko strat.

    Temat sporny stanowi również kwestia składowania odpadów. Chociaż każdy rodzaj pozyskiwania energii generuje odpady, to energetyka jądrowa wzbudza największe kontrowersje. Według prof. Świrskiego nawet wykorzystanie odnawialnych źródeł energii generuje odpady w postaci zużytych części, które nie podlegają recyklingowi. Problem ten będzie narastał wraz z rozwojem alternatywnych źródeł energii. Dotyczy on zużytych elementów elektrowni wiatrowych i paneli słonecznych.

    Źródło – Business Insider Polska

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *