Menu
  • Menu

    Polisa-Życie – marka społecznego zaufania

    Polisa Życie

    Od lewej: Wiesław Szermach, prezes zarządu Polisa-Życie TU S.A. Vienna Insurance Group, Jadwiga Szermach, dyrektor Departamentu Sprzedaży, Mariusz Gryżewski

    Trwałość relacji opartych na zaufaniu, zarówno w odniesieniu do klientów, jak i pracowników, to podstawa stabilizacji firmy i dobrych wyników, czyli sukcesu, o który w obecnych realiach rynkowych coraz trudniej – mówią jednogłośnie Wiesław Szermach, prezes zarządu Polisa-Życie TU S.A. Vienna Insurance Group, i Jadwiga Szermach, dyrektor Departamentu Sprzedaży.

    Jaki był dla Polisy Życie dobiegający końca rok?

    Wiesław Szermach: Gdybym miał oceniać wyniki, na pewno niezmiennie byłby to dobry rok. Wszystkie zakładane wskaźniki zostały osiągnięte, nawet z nadwyżką. Co ważne, zwiększyły się też nasze struktury sprzedażowe.

    Co jest sekretem sukcesu sprzedaży – rozbudowana sieć agencyjna czy dobrze skonstruowany produkt dostosowany do specyfiki rynku?

    Jadwiga Szermach: Ważne są oba te czynniki, dlatego dbamy o dobre przygotowanie merytoryczne agentów, żeby wiedzieli, jak zaprezentować ofertę. W 2016 roku postawiliśmy na ogólnorozwojowe kształcenie – przeprowadziliśmy serię szkoleń dla agentów, które dotyczyły radzenia sobie w trudnych sytuacjach, panowania nad emocjami i stresem. Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem przedstawicieli naszych struktur sprzedażowych.

    W dzisiejszych czasach coraz bardziej brutalnej walki rynkowej trzeba dbać o to, żeby agent nie dawał się wyprowadzić z równowagi w kryzysowych sytuacjach, które w tego rodzaju pracy nie są rzadkością. Takie szkolenia przynoszą bardzo dobre efekty – dzięki osiągniętej otwartości agenci są gotowi do działań, na które wcześniej by się nie zdobyli. Budują biznesową odwagę do podejmowania nowych wyzwań i testowania nowych rozwiązań. Równie ważna jest jakość produktu, bo oczywiście nie wszystko zależy od sprzedawcy. Wszystkie nasze produkty są konsultowane z agentami zarówno w trakcie ich tworzenia, jak i w fazie ich dalszego życia.

    To oni mają bezpośredni kontakt z klientami i najlepiej znają ich uwagi oraz oczekiwania związane z ochroną. Dzięki informacjom uzyskiwanym na bieżąco z pierwszej ręki jesteśmy w stanie szybko reagować na sygnały z rynku i modyfikować produkty w celu kompleksowego zaspokojenia potrzeb klientów.

    Jak ważne są długofalowe relacje z klientem w przypadku branży ubezpieczeń?

    Jadwiga Szermach: Kluczowe. Na podstawie swojego 25-letniego doświadczenia w branży mogę bez cienia wątpliwości stwierdzić, że budowanie zaufania do agenta jest najistotniejszym filarem efektywnego biznesu. Tylko taka trwała relacja z klientem może przełożyć się na zadowolenie obu stron. Niezwykle ważne jest, by klient mógł zawsze dopytać o szczegóły, zwrócić się o wyjaśnienie wątpliwych kwestii i liczyć na wszelką pomoc w obszarze ubezpieczeń.

    Takiego zaufania nie zbuduje się w rok, to proces rozłożony na kilka, a nawet kilkanaście lat. Mamy to szczęście, że współpracujemy ze sprawdzonymi agentami, co przekłada się na wzajemne zaufanie i satysfakcję wszystkich trzech stron. Nasi współpracownicy cenią panującą w firmie rodzinną atmosferę, daleką od relacji czysto biznesowej. Każdy zna swoje miejsce i przynależne obowiązki, które wypełnia profesjonalnie, aby wszystko przebiegało sprawnie i terminowo. To przekłada się na warunki pracy i zadowolenie pracowników, którzy za wyniki i skuteczność są odpowiednio wynagradzani.

    Co czuje prezes, gdy jego dzieło – żeby nie powiedzieć dziecko – osiąga takie wyniki?

    Wiesław Szermach: Satysfakcja jest ogromna. W firmie pracuje cała grupa ludzi, którzy są związani z nami od lat, co jest nie bez znaczenia dla atmosfery pracy i wypracowywanych wyników. Zadowolenie pracowników w naturalny sposób przekłada się na stabilizację firmy, a korzystne warunki zatrudnienia sprawiają, że chce się zostać w firmie jak najdłużej. Co ważne, stabilizacja, o której mówię, nie wyklucza zmian. Przeciwnie, cały czas trzeba reagować na tendencje rynkowe i dostosowywać się do dynamicznych warunków zewnętrznych. Chcielibyśmy, by to konkurencja podążała za trendami, które my wyznaczamy.

    Czy trudno dziś o dobrego pracownika?

    Jadwiga Szermach: Dziś w coraz większym stopniu mamy do czynienia z rynkiem, na którym rządzi pracownik, a nie pracodawca. Mądry pracodawca musi poszukiwać niestandardowych rozwiązań, by przyciągnąć i zatrzymać pracownika. Wynagrodzenie to obecnie za mało. Dodatkowym bonusem może być np. ubezpieczenie, które gwarantuje spokój zarówno pracownikowi, jak i pracodawcy. Znaczącym atutem jest bogate ubezpieczenie grupowe, które zabezpiecza wszelkie zdarzenia, które mogą zagrozić bezpieczeństwu, oraz niweluje ich ewentualne skutki, ale też okazuje się przydatne w przypadku choroby.

    Polisa Życie dowodzi, że nie trzeba inwestować w reklamę i kampanie marketingowe, żeby odnosić sukces. Co jest fundamentem silnej marki?

    Wiesław Szermach: Robienie pozytywnej kampanii w naszej branży jest obecnie trudne. Sprzedaż ubezpieczeń opiera się na żywym kontakcie, dlatego tak ważne są wspomniane relacje z klientami, oparte na zaufaniu, które trzeba umiejętnie, systematycznie budować. Podstawową rolę w sukcesie firmy odgrywają pracownicy i agenci – ot, cała tajemnica. A nagród i wyróżnień mamy wiele. Jest się czym chwalić.

    Jadwiga Szermach: Najlepszą masową reklamę zapewniają nam zadowoleni klienci, którzy promują markę Polisy-Życie w swoim otoczeniu. Mówię tu o kompleksowym zadowoleniu – nie tylko z produktu, lecz także z obsługi przed- i posprzedażowej, którą zapewniają kompetentni, na bieżąco szkoleni pracownicy oraz nowoczesne narzędzia, z których korzystają.

    Jakie życzenie dla firmy skierowałby pan do św. Mikołaja?

    Wiesław Szermach: Dobrze by było, żeby w kolejnym roku powtórzyć wyniki z 2016. Odpowiadając bardziej technicznie, w każdym kraju kreatorem rynku finansowego jest państwo, a ono niestety nie zapewnia czytelności jego funkcjonowania na 2017 rok. Przykładów tego jest wiele. Choćby ubezpieczenia zdrowotne, których nie możemy rozwijać, mimo że za granicą są hitem, bo wciąż nie jest zdefiniowany system opieki zdrowotnej w Polsce. Dlatego życzyłbym sobie – i innym przedsiębiorcom – paczki stabilnych rozwiązań, które otwierają drogę do sukcesu budowanego własnymi siłami.

    Udostępnij w sieci ....Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *