Menu
  • Menu

    Podatek od Internetu – KE chce bardziej kontrolować aktywność w sieci

    Podatek od InternetuKomisja Europejska chce opodatkować aktywność firm w Internecie. Podatek od Internetu może objąć zarówno wielkich graczy typu Google lub Facebook, jak i mniejsze firmy zarabiające na tym medium – pisze Polska Agencja Prasowa. Nie ma jeszcze oficjalnej informacji KE na ten temat, jednak PAP z przecieków dowiaduje się, że prace nad nowym prawem są już na ukończeniu. Projekty odpowiednich dyrektyw mają zostać przedstawione w przyszłym tygodniu.

    Przyczyną rozpoczęcia prac nad nowymi regulacjami były sygnały pochodzące z państw unijnych, że aktywność w Internecie wymyka się spod kontroli obowiązujących norm prawnych. Dotyczy to przede wszystkim kontroli urzędów skarbowych. Podatek od Internetu ma umożliwić ściąganie należności fiskalnych, które dotychczas nie trafiają do budżetów, bądź są zaniżane.

    Część podatków nie jest płacona w ogóle przez firmy czerpiące zyski z działalności w sieci. W innych przypadkach płaci się je w kraju o niskich stawkach zamiast w miejscu, w którym generowane są takie zyski. Wiele firm wybiera na przykład Irlandię jako miejsce rejestracji na terenie Unii Europejskiej. Dzieje się tak dlatego, że podatek korporacyjny wynosi tam tylko 12%.

    Część krajów już rozpoczęła działania zmierzające do ochrony ich wpływów budżetowych. Komisja Europejska – pisze PAP – uznała natomiast, że lepsze będą rozwiązania obowiązujące w całej Unii. Jednak problem nie jest łatwy, ponieważ działalność w Internecie jest często prowadzona przez daną firmę jednocześnie na terenie wielu krajów.

    Podatek od Internetu na poziomie 3%

    Wielkie firmy, które czerpią zyski z działalności w Internecie prawdopodobnie zapłacą podatek w wysokości 3% obrotu. Trafiał on będzie do kraju, w którym firma prowadzi faktyczną działalność, a nie tego, gdzie jest zarejestrowana. Jego ściągalnością zajmą się poszczególne państwa.

    Podatek od Internetu dotyczył będzie zysków związanych z reklamą w sieci, sprzedażą danych użytkowników oraz działań, z których firmy czerpią inne zyski na terenie danego państwa.

    Portale internetowe stale wymieniają się danymi na temat gustów, upodobań i wszelkich form aktywności swoich użytkowników. Wszystko po to, by kupujący takie dane mógł dotrzeć ze swoim produktem do potencjalnego klienta; na przykład umieścił swą reklamę na stronie, którą odwiedza użytkownik. Działalność taka miałaby zostać również opodatkowana.

    Plany nowych regulacji mają zostać przedstawione w przyszłym tygodniu. Potem prawdopodobnie zajmą się nimi przywódcy państw Unii Europejskiej. Ma to się stać na najbliższym szczycie UE. Jak pisze Polska Agencja Prasowa, nie będzie to dogłębna analiza, ale raczej “ocena kierunku działania”.

    Kiedy podatek od Internetu zostanie wprowadzony, jeszcze nie wiadomo. Więcej szczegółów poznamy, gdy KE oficjalnie ogłosi swoje propozycje zmian w prawie.

    Źródło – PAP

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *