Menu
  • Menu

    Opłaty za parkowanie w miastach mogą wzrosnąć nawet trzykrotnie

    Opłaty za parkowanieJeśli ktoś narzeka na opłaty za parkowanie w centrach miast, już wkrótce będzie miał więcej powodów do niezadowolenia. Jak podaje Business Insider, za nieco ponad rok opłaty te mogą wzrosnąć nawet trzykrotnie. Przyczynę stanowi przyjęta właśnie bez poprawek przez Senat sejmowa nowelizacja ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Zmiany ucieszyły zapewne samorządy, ale uderzą po kieszeniach kierowców.

    Dzięki nowelizacji wszystkie miasta, których liczba mieszkańców przekracza 100 tysięcy, będą mogły tworzyć tzw. „śródmiejskie strefy płatnego parkowania”. Oznacza to w praktyce, że 39 miast w Polsce uzyska większą swobodę wyciągania pieniędzy z kieszeni kierowców.

    W świetle dotychczasowych przepisów opłata za parkowanie nie może przekroczyć 3 zł za pierwszą godzinę. Po zmianach stawka ta nie będzie mogła przekraczać 0,45 procent minimalnej płacy. W tym roku – zauważa Business Insider – oznacza to, że opłata za parkowanie może wzrosnąć do 9,45 zł za pierwszą godzinę, a w 2019 – 9,9 zł.

    Nowelizacja przewiduje też zwiększenie kar za brak opłaty. Dotychczas jej maksymalna kwota wynosiła 50 zł. Po nowelizacji zwiększy się ona do 10 procent minimalnego wynagrodzenia. W przyszłym roku będzie więc można zapłacić nawet 220 zł.

    Inną zmianą, która umożliwi samorządom uzyskanie dodatkowych funduszy kosztem kierowców, jest możliwość naliczania opłat za parkowanie również w weekendy.

    Wysokość opłaty za parkowanie zależy od samorządów

    Nowelizacja zwiększa jedynie maksymalne kwoty. Wysokość opłat zależeć będzie od samorządów. Ponadto na lokalnych urzędników nałożony zostanie obowiązek przeprowadzania analiz rotacji parkujących samochodów. Ich wyniki muszą potwierdzić, że podwyżka jest uzasadniona.

    Wysokość opłat ustalą radni danego miasta. Jak przewiduje Business Insider, część miast może wykorzystać zmiany w ustawie. Jednak nie oznacza to, że opłaty za parkowanie osiągną od razu maksymalną wysokość, na którą pozwolił ustawodawca.

    Podczas prac nad ustawą ankietę na temat opłat przeprowadziła wśród samorządów największych polskich miast Fundacja Polska Parkuje. Badani twierdzili, że maksymalna stawka obowiązująca obecnie jest zbyt niska, by sprawnie rozwiązać problem parkowanie w centrach.

    Jak powiedział cytowany przez Business Insider Adam Jędrzejewski, założyciel fundacji: Opłata w strefie powinna być taka, żeby jakieś 5-15 proc. miejsc parkingowych zostawało wolnych, czyli żeby była wymuszona rotacja. Tymczasem dzisiaj często samochody zajmują miejsca parkingowe w strefie całymi dniami. – Nikt nie lubi za coś płacić. Problem w tym, że niepłacenie za coś, albo płacenie dużo poniżej ceny rynkowej prowadzi do tego, że mamy w miastach wolną amerykankę.

    Czy wyższe opłaty za parkowanie zlikwidują problemy, które generuje brak miejsc do parkowania?

    O “rażąco niskich” stawkach mówił też Jan Popławski reprezentujący warszawskie stowarzyszenie Miasto jest Nasze. Problemy z parkowaniem w Warszawie są bardzo dotkliwe. Średni czas przeznaczony na poszukiwanie miejsca parkingowego wynosi od 20 do 25 minut. Oczywiści można zadać pytanie, czy wprowadzenie opłat zlikwiduje problem, skoro miejsc parkingowych brakuje nie tylko w centrum Warszawy, ale również w dzielnicach?

    Ponieważ kary są niskie, część kierowców woli zaryzykować i nie kupić biletu całodziennego za 30 zł, skoro kara za jego brak wynosi 50 zł – pisze Business Insider. Podniesienie opat ma rozwiązać kilka problemów: zwiększyć rotację na parkingach, poprawić jakość powietrza w miastach a wreszcie zachęcić inwestorów do budowy parkingów podziemnych.

    Przy wysokiej opłacie za parkowanie na ulicy, kierowcy chętniej będą decydować się na korzystanie z parkingów podziemnych, dlatego staną się one bardziej opłacalne. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju chce, by część pieniędzy pochodzących z nowych opłat samorządy przeznaczały na budowę parkingów podziemnych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

    Pieniądze uzyskane od parkujących kierowców mają być w 65 procentach przeznaczane na transport publiczny i tereny zielone. Zwolennicy podwyżek twierdzą, że dzięki zebranym kwotom rozwinie się komunikacja miejska. Zwracają oni uwagę, że cena za parkowanie nie była podnoszona od kilkunastu lat. W tym czasie ceny wzrosły o jedną czwartą a zamożność społeczeństwa znacznie się zwiększyła. Wzrosła też liczba samochodów.

    Obrońcy zmian twierdzą taż, że – dzięki zwiększeniu limitu opłat i kar – samorządy będą mogły na bieżąco reagować na zaistniałe potrzeby z parkowaniem. Przy okazji padają stwierdzenia typu “samochodów jest za dużo”, czy argumenty na rzecz ochrony środowiska.

    Nie wszystkie miasta podniosą opłaty

    Pocieszeniem dla kierowców z miejscowości o liczbie ludności mniejszej niż 100 tysięcy może być, że w nich opłaty za parkowanie pozostaną na dotychczasowym poziomie. Maksymalna ich wysokość pozostanie ograniczona do 3 zł za pierwszą godzinę. Część samorządów nie jest zadowolona z takiego rozwiązania. Małe miejscowości turystyczne również borykają się bowiem ze stałym brakiem miejsc parkingowych.

    Jeśli nowelizacja zostanie podpisana przez prezydenta, wejdzie w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia. Mniej zamożnym kierowcom pozostanie więc korzystanie z komunikacji miejskiej lub roweru. Ta ostatnia forma transportu cieszy się ostatnio coraz większą popularnością. I pomyśleć, że jeszcze w latach 90-tych XX wieku zarzucano Chinom, że obywatele tego państwa z powodu biedy zmuszeni są do korzystania z tego ekologicznego i zdrowego urządzenia.

    Życie podróżnych ma też ułatwić rozwój transportu publicznego. Rozwój miast i zwiększająca się liczba samochodów sprawiają, że próbuje się ograniczyć ruch kołowy. Wielkie miasta Europy wprowadzają przeróżne ograniczenia. Wjazd do Londynu na przykład możliwy jest jedynie dla posiadaczy wykupionej winiety. Czy tego chcemy, czy nie, samochód staje się coraz droższą zabawką.

    Autor: Waldemar Kubielski
    Źródło – Business Insider

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *