Menu
  • Menu

    Liczba sprowadzonych samochodów znów rośnie ale ich wiek nie maleje

    Liczba sprowadzonych samochodówW pierwszych dwóch miesiącach 2019 roku Polacy sprowadzili z zagranicy 152 228 samochodów osobowych i dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Jak podaje portal wGospodarce.pl, powołując się na dane IBRM Samar, wzrost w porównaniu ze styczniem i lutym 2018 roku wyniósł 0,5 proc. Natomiast w samym lutym liczba sprowadzonych samochodów wyniosła 77 100 sztuk, co daje wzrost o 4,3 procenta rok do roku.

    Okazuje się, że słabe dane za styczeń były zjawiskiem przejściowym i w lutym nastąpił wzrost liczby sprowadzanych aut. Dało to ostatecznie niewielkie zwiększenie zakupów w skali dwóch miesięcy. Liczba sprowadzanych samochodów w styczniu i lutym – pisze portal wGospodarce.pl – była wyższa jedynie w rekordowym roku 2008. Wtedy przywieziono do naszego kraju aż 165 tysięcy samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony.

    Ciągle wysoka liczba sprowadzanych samochodów w wieku powyżej 10 lat

    Nie spada niestety wiek przywożonych z zagranicy pojazdów. W styczniu i lutym miały one średnio 11 lat i 6 miesięcy. Natomiast najpopularniejszym rocznikiem był 2007. Z tego roku pochodziło 8,7 procenta samochodów kupowanych za granicą.

    Najwięcej przywieziono aut osobowych – 139 185 sztuk, co daje ponad 90 procent ogólnej liczby. Najchętniej kupowane były natomiast samochody z Niemiec. Aż 57,6 procenta importu pochodziło z tego właśnie kraju. Na kolejnych miejscach znalazły się: Belgia – 9,9 procenta i Francja – 6,7 proc.

    Najpopularniejszymi markami były: Volkswagen – 11,9 procenta sprowadzanych samochodów, Opel – 10,3 procenta oraz Ford – 8,5 proc. Natomiast najpopularniejszym modelem okazał się Audi A4. Liczba sprowadzonych samochodów tego modelu wyniosła 5 362 sztuki. Drugie miejsce zajął Volkswagen Golf – 4 767 sztuk.

    Z prognoz IBRM Samar wynika, że w tym roku liczba sprowadzonych samochodów używanych osiągnie – podobnie jak w ubiegłym – około 1 mln sztuk.

    Autor: Sebastian Bujak
    Źródło: wGospodarce.pl

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *