Menu
  • Menu

    Kara dla Volkswagena wysokości 1 miliarda euro za aferę spalinową

    Kara dla VolkswagenaJeden z największych europejskich koncernów samochodowych został ukarany grzywną wysokości 1 miliarda euro. Kara dla Volkswagena została wymierzona za fałszowanie wyników toksyczności spalin silników wysokoprężnych – pisze na swym portalu TVN24 BiS. Koncern zapowiedział już, że nie będzie składał odwołania od decyzji.

    Decyzja została wydana przez właściwą dla siedziby firmy prokuraturę w Brunszwiku. Kara dla Volkswagena została nałożona ze względu na naruszenie obowiązków nadzorczych a przez to dopuszczenie do tolerowania nielegalnych praktyk.

    Jak pisze TVN24 BiS, koncern musi zapłacić 5 mln euro za popełnienie wspomnianego wykroczenia i dodatkowe 995 mln euro za czerpania z tego faktu korzyści finansowych. W sumie daje to okrągły miliard. Grzywna będzie przekazana krajowi związkowemu Dolnej Saksonii. Termin wpłaty upływa za 6 tygodni.

    Volkswagen zapowiedział już, że karę zapłaci w wyznaczonym czasie. Jak napisano w oświadczeniu firmy: Czyniąc tak Volkswagen uznaje swą odpowiedzialność za kryzys dieslowski i uważa to za kolejny istotny krok w kierunku jego przezwyciężenia. (…) Volkswagen ma nadzieję, że zakończenie tego postępowania będzie też miało wyraźnie pozytywny wpływ na toczące się nadal w Europie postępowania administracyjne przeciwko koncernowi i jego spółkom córkom. (cytat za TVN24 BiS)

    Kara dla Volkswagena kolejną odsłona afery ciągnącej się od kilku lat

    Cała sprawa z fałszowaniem pomiarów toksyczności spalin silników wysokoprężnych zaczęła się w 2015 roku. Wtedy niemiecki koncern przyznał się do zainstalowania w swoich autach oprogramowania, które umożliwiało fałszowanie wyników pomiarów emisji tlenku azotu – pisze TVN24 BiS.

    Sprawa dotyczyła aż 11 milionów aut sprzedanych w Stanach Zjednoczonych i była wynikiem dochodzenia przeprowadzonego przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA).

    Okazało się, że oprogramowanie wyłączało system neutralizacji tlenku azotu w trakcie eksploatacji samochodu. System włączał się natomiast w momencie, gdy wykrył, że przeprowadzany jest test. Umożliwiało to znaczne oszczędności w stosowaniu drogiej instalacji do neutralizacji trującego związku.

    Był to początek – jak to określa TVN24 BiS – największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Ostatni wyrok nie jest jednak końcem problemów firmy. Może on pociągnąć za sobą kolejne żądania odszkodował za łamanie przepisów o ochronie środowiska i norm dotyczących użycia rozwiązań technicznych monitorujących emisję zanieczyszczeń.

    Już teraz kara dla Volkswagena spowodowała spadek kursu akcji firmy. Inwestorzy zaś, którzy – w skutek spadku kursu po skandalu w USA – ponieśli straty, domagają się odszkodowań. Argumentem jest oskarżenie o manipulację ceną papierów wartościowych. Koncern miał opóźniać podanie informacji o wykryciu afery, co stanowiło złamanie obowiązku natychmiastowego upubliczniania informacji o wydarzeniach mających wpływ na kursy giełdowe.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło – TVN24 BiS

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *