Menu
  • Menu

    Pizza z widokiem na Neapol – czyli jak zabrać się za wystrój restauracji

    wystrój restauracjiKażdy, kto kiedyś prowadził punkt gastronomiczny, wie to doskonale: sprzedawanie posiłków nie jest łatwą sprawą. Już sam start przypomina zawody w wieloboju.

    Gdy w końcu przebrniemy przez szukanie dobrego lokalu, zakup wyposażenia i kontrole sanitarne, marzymy o szybkim i namacalnym sukcesie. Cóż miałoby nam stanąć na przeszkodzie?

    W kuchni mamy przecież świetną załogę, sympatyczny kelner dobrze zna się na swoim fachu, stoliki, bufet i kuchnia lśnią czystością, ceny nie straszą, a ulicę, przy której działamy, codziennie przemierzają setki wygłodniałych studentów i pracowników pobliskich biur.

    Co jednak zrobić, jeśli nasza restauracja czy kawiarnia mimo wszystkich zalet nie przyciąga klientów? Jeśli ludzie, którzy ją mijają, przechodzą dalej i zatrzymują się u konkurencji? Może to oznaczać właściwie tylko jedno – nasz lokal nie wydaje się im wystarczająco gościnny.

    Choć może się to czasem wydawać niesprawiedliwe, każdy z nas ma skłonność do oceniania książki po okładce, a restauracji – po jej wystroju. Posiłek na mieście to w końcu nie tylko dodatkowa porcja kalorii, ale również chwila na złapanie oddechu w ciągu pracowitego dnia. O ile więc nasz punkt nie składa się jedynie z prostego okienka, w którym podaje się jedzenie na wynos, pomyślmy o nim jako o miejscu, w którym można poczuć się jak w domu.

    Budujemy klimat

    Jak zatem podejść do tworzenia takiego przyjaznego miejsca? Najpierw zastanówmy się, jaki nastrój najlepiej pasowałby do oferowanej przez nas kuchni. Wielu z nas na krótką przerwę obiadową odruchowo wybierze restaurację o jasnych ścianach, które kojarzą się z prostotą, energią i… szybką obsługą, wieczorem zaś chętnie wybierzemy tę o ścianach ciemniejszych, gdzie łatwiej o intymny nastrój i gdzie czas płynie wolniej.

    Przy doborze stolików, krzeseł, koloru zastawy karty czy obrusów musimy już odwołać się do własnej intuicji, pamiętając przy tym, że to właśnie po nich nasi goście będą nas rozpoznawać. Warto trzymać się tu wąskiej, dobrze przemyślanej gamy barw – najlepiej takiej, w której mieszczą się również barwy naszego logo.

    Teraz czas na wisienkę na torcie, czyli dekoracje. Za ich sprawą nasz lokal nabierze charakteru i kolorytu. W lokalu gastronomicznym  najlepiej sprawdzą się nie zbierające kurzu ozdoby ścienne – np. wiszące na ścianie obrazy z widokami z regionów, z których pochodzą serwowane przez nas potrawy. Nie tylko zapełnią one nazbyt zwykle puste ściany, ale również zainspirują gości do próbowania kolejnych potraw.

    Ręcznie malowane obrazy to na ogół wydatek znacznie przekraczający budżet nawet wystawnego lokalu. Wystarcza nam jednak obrazy w formie nadrukowanych na płótnie fotografii. Szeroki wybór takich dekoracji znaleźć można na stronie digitaldruk.pl. Choć ozdobom najbliżej do domeny fantazji, również i przy ich wyborze warto postawić na spójność i umiar. Unikajmy więc przeładowania i nadmiaru kontrastów barwnych. Dobra ozdoba zawsze pasować powinna do całości wystroju.

    Urządzanie czy przebudowa lokalu to zawsze duże wyzwanie. Jeśli jednak zdecydujemy się je podjąć, na rezultaty nie każą na siebie długo czekać.

     

     

     

     

    Udostępnij w sieci ....Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *