Menu
  • Menu

    Forum łączy i nabiera rozmachu

    Prawie 30 proc. uczestników Forum to eksperci zza granicy – pod tym względem na tle Europy Środkowo-Wschodniej jest to konferencja wyjątkowa. Te liczby doskonale pokazują skalę zmian, jakie zaszły od czasów pierwszej konferencji w 1992 r. – mówi Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Krynickiego Forum Ekonomicznego.

    W tym roku mija 25 lat działalności Instytutu. Jaka była idea powołania do życia Forum Ekonomicznego w Krynicy i jak wypadają pierwsze kroki w zderzeniu z dzisiejszą codziennością?

    Zygmunt Berdychowski

    Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Krynickiego Forum Ekonomicznego.

    – Wszystko zaczęło się jak zwykle w życiu – przez przypadek. Pierwotnie miałem zorganizować konferencję dotyczącą trzylecia przemian ustrojowych w Polsce po 1989 roku. Byłem wówczas posłem z okręgu nowosądeckiego, więc naturalnym wyborem miejsca spotkania była Krynica. Wtedy nic nie wskazywało, że  skończy się na jednym okazjonalnym wydarzeniu. Nie mówiąc o tym, że nikt nie planował wtedy dużego, międzynarodowego cyklicznego forum gospodarczego, cieszącego się uznaniem. Nasze zaproszenie przyjęło około stu osób, a debata toczyła się w jednej sali Domu Zdrojowego. Teraz Forum Ekonomiczne zajmuje 18 sal.

    Można powiedzieć, że dziś cała Krynica żyje Forum.

    – Na pewno. Miasteczko liczy niespełna 6 tysięcy mieszkańców, więc jeżeli przyjeżdża tam 4,5 tysiąca gości i dziennikarzy reprezentujących krajowe i zagraniczne media, to siłą rzeczy robi się tłum i nie da się nie zauważyć, że całe miasto żyje wydarzeniem. Co ważne, prawie 30 proc. uczestników Forum to eksperci zza granicy – pod tym względem na tle Europy Środkowo-Wschodniej jest to konferencja wyjątkowa. Te liczby doskonale pokazują skalę zmian, jakie zaszły od czasów wspomnianej pierwszej konferencji w 1992 roku.

    Jak kształtowała się formuła Forum na przestrzeni lat i co decydowało o wprowadzanych zmianach?

    – Do obecnej formuły dochodziliśmy dość spontanicznie, bo nie było żadnej wizji ani założeń, do których mielibyśmy dążyć. Wydarzenie rozwijało się w oparciu o coroczne obserwacje – co jeszcze jest nie tak, co należy poprawić, czego brakuje uczestnikom? W 1993 roku organizowaliśmy Forum po raz drugi i gdyby nie obecność wyjątkowych gości, wśród których szczególne miejsce zajmował Józef Oleksy, to pewnie wydarzenie nie byłoby kontynuowane. Przełomem był rok 2000, kiedy przestałem być posłem i całą energię skierowałem na to, aby rozwijać Forum Ekonomiczne. Bardzo ważny dla Forum był też rok 2015, kiedy to w Krynicy odbyło się drugie spotkanie premierów Grupy Wyszehradzkiej, które miało ogromną wymowę.

    Jeśli chodzi o nasz wewnętrzny rozwój w wymiarze organizacyjnym, to warto wspomnieć o przeniesieniu biura Instytutu Studiów Wschodnich z ul. Trębackiej na ul. Kozią i stopniowym powiększaniu zatrudnienia. Jeszcze w 1997 roku w Instytucie pracowało 7 osób, a w tej chwili zespół liczy ponad 50 osób. Wzrost następował stopniowo, nie był odpowiedzią na odgórny plan, lecz na bieżące potrzeby.

    Czy lokalizacja tak dużego wydarzenia w kameralnym uzdrowisku działa na korzyść, czy wręcz przeciwnie?

    – Decyzja o pozostaniu w Krynicy była najlepszą z możliwych, bo lokalizacja Forum Ekonomicznego jest jednym z jego głównych atutów. Tu mamy o niebo lepsze warunki niż w zamkniętym centrum konferencyjnym – więcej przestrzeni, swobody, bardziej urozmaicone menu niż w przypadku jednej firmy cateringowej wyłonionej w przetargu. Myślę, że nasi goście doceniają nie tylko wartość merytoryczną Forum, lecz także fakt, że odbywa się właśnie w Krynicy.

    Jak wygląda współpraca Instytutu z władzami miasta w zakresie organizacji Forum?

    – Cieszymy się, że władze Krynicy mają pozytywny stosunek do Forum i przychylnie podchodzą do naszych działań związanych z organizacją wydarzenia, które dziś jest niewątpliwie wizytówką miasta i ważnym elementem jego promocji. Dodatkowo corocznie tysiące przyjezdnych, których celem jest kilkudniowe Forum, przy okazji pobytu zasila lokalną gospodarkę, korzystając z noclegów, oferty gastronomicznej, usług. Ponadto bardzo dużo miejscowych firm znajduje zatrudnienie przy obsłudze Forum, od ochrony przez transport dla gości po dekoracje kwiatowe i wystrój wnętrz. Organizacja Forum to skomplikowana machina i wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Warto wspomnieć, że bezpośrednio po zakończeniu Forum rozpoczyna się Festiwal Biegowy, co wymaga sprawnej koordynacji już na etapie wjazdu do miasteczka.

    28 Forum Ekonomiczne odbywa się pod hasłem „Europa wspólnych wartości czy Europa wspólnych interesów”. Czy patrząc na tematykę wystąpień, można powiedzieć, w którą stronę przechyla się szala?

    – To jest dyskusja, która cały czas toczy się w Europie. Chcemy wskazać na to, co dotychczas przekładało się na sukcesy w wymiarze europejskim, a z drugiej strony podjąć próbę odpowiedzi na pytanie, na ile wspólne interesy, które dotychczas łączyły Europejczyków, mogą lub muszą mieć ideologiczną nadbudowę. W latach 50. głównym przedmiotem procesu integracji miał być biznes, ale realizowany był on przez ludzi, którzy w sferze wartości deklarowali przywiązanie do chrześcijaństwa i społecznej nauki Kościoła. To się diametralnie zmieniło. Biznes ma współcześnie coraz szersze możliwości, ale w związku z tym, że we Wspólnocie jest coraz więcej wolności i miejsca na odbiegające od siebie poglądy, pytanie, czy proces integracji wymusza wspólnotę wartości, jest jak najbardziej na miejscu. Różnica między społeczeństwami laickimi, takimi jak Francja, homogenicznymi jak Polska czy różnorodnymi jak Niemcy, jest ogromna. Ukrywanie tego może przynosić wyłącznie straty i hamować dalszy proces integracji. Na pewno Polacy nie są gotowi na integrację opartą o skrajne poglądy liberalne i wartości laickie. Regulacje obowiązujące w Polsce radykalnie różnią się od rozwiązań przyjętych w Europie Zachodniej. Czy mamy powód, żeby za nimi pędzić? Wydaje się, że nie.

    Tradycją Forum Ekonomicznego w Krynicy są nagrody przyznawane wyróżniającym się firmom i wybitnym osobowościom. Co decyduje o wyborze laureatów?

    – W Radzie Programowej Forum zasiadają 42 osoby reprezentujące różne podmioty życia publicznego. To oni zgłaszają w lipcu kandydatów do nagrody spośród uczestników konferencji. Wyróżnienie można otrzymać tylko raz. W sierpniu wszyscy członkowie rady głosują drogą elektroniczną na swoich kandydatów. W przeddzień Forum zamykane jest głosowanie, a w dniu otwarcia Forum członkowie Rady Programowej sankcjonują jego wyniki. Na uroczystej gali podczas Forum prezentowane są wyniki głosowania. Ze względu na duże zróżnicowanie w składzie Rady wyniki za każdym razem budzą emocje. Pozostaje nam cieszyć się, że jesteśmy instytucja, której opinie i decyzje są tak żywo komentowane.

    Jakie problemy będą poruszane podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego? Czy będzie dominujący temat?

    – W agendzie jest 250 tematów. W ubiegłym roku podczas Forum odbyło się 248 wydarzeń przygotowanych przez nas i przez naszych partnerów, więc skala jest podobna. Naszą intencją jest zaproponowanie uczestnikom jak najszerszego spectrum zagadnień, aby każdy z gości znalazł dla siebie interesujące dyskusje. Poruszamy tematy gospodarcze, społeczne, polityczne, a nawet kulturalne czy sportowe.

    W wielu rozmowach i debatach publicznych przewijają się współcześnie problemy kadrowe. Czy ta kwestia też będzie przedmiotem dyskusji?

    – Tak, oczywiście. Problem związany z rynkiem pracy i brakiem pracowników jest bardzo aktualny i nie może być pominięty podczas tak ważnego spotkania przedstawicieli różnych środowisk i branż. Temat będzie omawiany w różnych aspektach, związanych m.in. z Kodeksem Pracy, emigracją, jak również funkcjonowaniem rynku wewnętrznego.

    Czy na jakieś bloki tematyczne warto zwrócić szczególną uwagę?

    – Szereg zagadnień będzie związanych z problemami ochrony zdrowia. W obradach Forum bierze udział kilkuset dyrektorów szpitali. Formuła konferencji sprzyja spotkaniom tych, którzy odpowiadają za kształt systemu ochrony zdrowia, z tymi, którzy w tym sektorze pracują. Spotkania poświęcone interesującym bieżącym problemom, obejmujące szeroki wachlarz zagadnień i perspektyw, znajdą również przedstawiciele przemysłu i samorządowcy.

    Czy w tym roku uczestników Forum czekają jakieś zmiany względem poprzednich edycji?

    – Przede wszystkim szersza będzie prezentacja wydarzeń, które z naszego punktu widzenia pokazują wyjątkowość Forum, a więc ważne miejsce zajmą indywidualne rozmowy z najważniejszymi gośćmi, pod hasłami „Droga do sukcesu” czy „Rozmowy o Europie i świecie”. Novum będzie również raport Forum Ekonomicznego przygotowywany przez ekspertów Szkoły Głównej Handlowej. Po raz pierwszy formuła wydarzenia przewiduje bloki łączące panele dyskusyjne z prezentacją raportu oraz krótką rozmową z gośćmi.

    Jak duże znaczenie w logistyce przedsięwzięcia ma kwestia bezpieczeństwa?

    – Bardzo duże. Zatrudniamy firmę ochroniarska liczącą ponad 100 osób, ale to nie wszystko, bo drugim filarem są służby ochrony państwa zaangażowane w obsługę Forum, aby zapewnić bezpieczeństwo najważniejszym gościom. Oczywiście blisko współpracujemy również z Policją. Ogółem o bezpieczeństwo przez 3 dni Forum dba około 300 profesjonalnych agentów, co czyni je jednym z najbardziej strzeżonych wydarzeń o charakterze konferencyjnym w tej części Europy.

    Czy ranga i renoma Forum sprawiają, że z każdym rokiem łatwiej jest zorganizować kolejną edycję?

    – Skala przedsięwzięcia jest na tym etapie na tyle duża, że stale musimy zapraszać nowych gości, szukać kolejnych ekspertów, modyfikować formułę, aby zaproponować uczestnikom coś nowego. To gigantyczna praca organizacyjna, która wymaga czasu i zaangażowania wielu osób, bez których przygotowanie każdej kolejnej edycji nie byłoby możliwe, niezależnie od tego, jak dużym zaufaniem cieszy się jego organizator – Instytut Studiów Wschodnich i samo wydarzenie.

    Czego życzyłby pan sobie na 25-lecie Fundacji?

    – Chyba najbardziej tego, żebyśmy mogli świętować kolejne 25-lecie. Nie przewiduję żadnych obchodów. Wolę skupić się na bieżących obowiązkach i pracy nad następnymi edycjami Forum.

    Forum Ekonomiczne w Krynicy płynnie przechodzi w Festiwal Biegów. Skąd pomysł na stworzenie tak odmiennego wydarzenia?

    – W Nowym Jorku zobaczyłem wielki maraton, w którym bierze udział kilkadziesiąt tysięcy osób. Byłem pod wrażeniem tego widowiska i uznałem, że na takim przedsięwzięciu można zarabiać. Nasz Festiwal nie jest jeszcze takim brandem, który gwarantowałby samofinansowanie, ale myślę, że warto rozwijać ten projekt, aby nabierał tempa tak, jak miało to miejsce w przypadku Forum Ekonomicznego.

    Rozmawiał Mariusz Gryżewski

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *