Menu
  • Menu

    Eksport broni wychodzi z zapaści

    Eksport broniEksport broni przez wiele lat przechodził okres znacznego spowolnienia. Obecnie – pisze “Rzeczpospolita” – Polska Grupa Zbrojeniowa poszukuje sposobu na ożywienie sprzedaży za granicę. W poszukiwaniu nowych rynków stara się dotrzeć ze swoją ofertą do krajów takich jak Meksyk, Brazylia a nawet Bangladesz. PGZ chce do 2030 roku zwiększyć wartość eksportu z 800 mln do 5 mld.

    Okazją do zaprezentowania się ma być tegoroczny XXVI Międzynarodowy Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Jak podaje „Rzeczpospolita”, już około 40 delegacji zapowiedziało swoją wizytę w pawilonie Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
    Według cytowanych przez gazetę przedstawicieli PGZ oferta grupy kierowana jest na wszystkie kontynenty. Nie dotyczy to jedynie broni strzeleckiej ale również zaawansowanych systemów i sprzętu treningowego. Chodzi zarówno o mniejsze podsystemy jak i kompletne rozwiązania czy kompleksową modernizację.

    Oferta PGZ przygotowywana jest głównie z myślą o krajach Azji Południowo-Wschodniej, Afryki Północnej i Ameryki Południowej. Obok starych partnerów handlowych, takich jak Indonezja, PGZ próbuje wejść na rynki Meksyku, Brazylii RPA, Kenii, Bangladeszu czy Senegalu.

    Jak powiedział cytowany przez “Rzeczpospolitą” szef PGZ Jakub Skiba: Parę rzeczy udało się już załatwić, w kilku miejscach perspektywy biznesu wydają się bardzo interesujące. Jeszcze nie mogę zdradzić szczegółów Sprzedanie informacji od razu aktywizuje konkurencję.

    Dodał przy tym: Obecny eksport wygląda bardzo dobrze w dziedzinie środków wybuchowych. W pozostałych obszarach obserwujemy dwucyfrowy wzrost co jest wskaźnikiem bardzo dobrym ale nie spektakularnym. Myślę, że docelowo eksport powinien sięgać powyżej jednej piątej całości przychodów PGZ (cytat za „Rzeczpospolitą”)

    Zdaniem części ekspertów eksport broni BGZ będzie miał mniejszą wartość od planowanej

    Zdaniem ekspertów, na których powołuje się “Rzeczpospolita”, polska zbrojeniówka stawia sobie zbyt ambitne cele. Podkreślają oni, że eksport broni opiera się na relacjach budowanych przez lata a częste zmiany w kierownictwie PGZ nie sprzyjają rozwijaniu takich relacji.

    Jak podaje raport PGZ, w 2017 roku Polska Grupa Zbrojeniowa sprzedała za granicę wyroby warte 800 mln zł. Gazeta jednak pisze, że niektórzy specjaliści podważają wiarygodność danych zawartych w raporcie i radzą, by z rzeczywistą oceną wielkości eksportu zaczekać do czasu publikacji danych dla Unii Europejskiej. Do tego, ocena wartości eksportu do poszczególnych krajów nie jest łatwa. Dzieje się tak, ponieważ często transakcje dokonywane są poprzez pośredników z państw innych niż docelowe.

    Polski przemysł zbrojeniowy może pochwalić się jednak rozwiązaniami, które zyskują sobie uznanie. Trotyl z zakładów w Bydgoszczy na przykład uchodzi za najlepszy na świecie – pisze “Rzeczpospolita”. Aż 80 procent przychodów producenta pochodzi z eksportu.

    Dużym powodzeniem cieszy się nasza broń maszynowa w Arabii Saudyjskiej. Trzeba tu dodać, że rynek ten jest niesłychanie ważny, ponieważ wydatki na zbrojenia Saudyjczyków zajmują trzecie miejsce pod względem kwoty na świecie po Stanach Zjednoczonych i Chinach.

    Karabiny automatyczne Beryl kupowane są w Nigerii a Stany Zjednoczone sprowadzają od nas systemy identyfikacji do rakiet Patriot. Polskie fabryki wysyłają za granicę także części zamienne do poradzieckiego sprzętu oraz rakiety przeciwlotnicze GROM.

    Z deklaracji PGZ wynika, że w ciągu ostatnich 2 lat podwoiła się liczba zagranicznych przetargów wygranych przez tę grupę. Wzrosła ona z 250 w 2016 do 500 w 2018. Celem grupy jest osiągnięcie do 2030 roku sprzedaży za granicą na poziomie 5 mld zł. Już w roku 2022 wartość ta ma wzrosnąć do 2 mld zł.

    Autor: Wojciech Ostrowski
    Źródło – Rzeczpospolita

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *