Menu
  • Menu

    Ekologiczne samochody elektryczne i hybrydowe – czy warto w nie inwestować

    Wszystko wskazuje na to, że ceny paliw w Polsce i w Europie będą stale rosnąć. To razem z modą na zdrowy tryb życia i ekologię główny powód, dla którego samochody elektryczne zyskują popularność. W Polsce wolniej niż na Zachodzie z uwagi na wysokie koszty.

    samochody elektryczne

    Rosną ceny paliw w Polsce i Europie

    Za auto elektryczne trzeba dziś zapłacić tyle, co za samochód luksusowy. Nie jest to więc propozycja dla każdego, choć wielu decyduje się na taki zakup z myślą o oszczędności w dłuższej perspektywie. Wszystko przez stale rosnące ceny paliw w Polsce i na świecie.

    Zobacz, jak kształtują się ceny benzyny w Polsce i Europie dziś, a także jakie są prognozy na przyszłość:

    https://kioskpolis.pl/ceny-paliw-w-polsce-i-w-europie-jak-ksztaltuja-sie-trendy/

    Eksperci są zgodni, że benzyna będzie tylko drożeć. Wyczerpujące się zasoby ropy zdają się potwierdzać prawdopodobieństwo takiego scenariusza. Rosyjskie mają starczyć jeszcze na ok. 28 lat, podczas gdy arabskie na 70 lat. W międzyczasie być może pojawią się inne źródła czy sposoby wydobycia ropy, ale na razie to wróżenie z fusów. Wiadomo jedno: w świecie bez ropy samochody elektryczne i hybrydowe nadal będą jeździć, podczas gdy tradycyjne trzeba będzie odstawić do garażu.

    Zwolnienia z akcyzy

    Widać, że kwestia rosnących cen paliw w Polsce i Europie jest traktowana poważnie. Stąd kolejne kraje inwestują w budowę aut elektrycznych, a przynajmniej zachęcają mieszkańców do zainwestowanie w taki samochód. Polska nie pozostała w tyle, bo już wkrótce akcyza na import takich samochodów ma zostać zniesiona. Konkretnie chodzi o samochody elektryczne, wodorowe i hybrydowe o pojemności silnika do 2000 cm3. W przypadku tych ostatnich warto się spieszyć, bo akcyza powróci w 2021 roku. Na razie oznacza to średni obniżkę ceny takiego importowanego samochodu o kilka procent.

    Drugą zachętą ma być rosnąca ilość stacji służących do ładowania takich samochodów. Zaledwie parę lat temu było ich kilka w skali kraju. Teraz ich liczba wynosi już kilkadziesiąt. W niektórych krajach Europy Zachodniej jest jeszcze lepiej, ze stacjami ładowania dostępnymi w każdej dzielnicy.

    Wątpliwości ekologiczne

    Minusem w przypadku tych samochodów może być cena. Osobie, która jeździ mało i dotychczas używała do tego taniego auta, kupno samochodu elektrycznego zwyczajnie się nie opłaci, nawet porównując z cenami paliw w Polsce i Europie w dłuższej perspektywie. Jak na razie nadal takie auta zmuszają do bardziej ostrożnego planowania przed wycieczką, bo zawsze trzeba brać pod uwagę postoje i to, czy i gdzie będzie można naładować samochód. Dlatego to raczej wybór dla osób poruszających się po dużych miastach. Póki co w Polsce nie wszędzie zresztą są stacje ładowania. Przykładowo na Podlasiu czy Podkarpaciu można je policzyć na palcach dwóch rąk.

    Dodatkowe zastrzeżenia budzi ekologiczny aspekt kierowania takim autem. Pojawia się na ten temat coraz więcej badań. Przykładowo Instytut Badań nad Środowiskiem i Energią w Heidelbergu sprawdził ostatnio poziom emisji CO2 nie tylko podczas jazdy, ale też produkcji samochodu na benzynę w porównaniu do elektrycznego. Wyniki nie pozostawiały złudzeń – przy produkcji skomplikowanych podzespołów do samochodów elektrycznych zużywano znacznie więcej CO2 niż w tradycyjnych fabrykach. Inni zwracają uwagę na ślad węglowy, jaki pozostawia auto transportowane z dalekiej fabryki, w porównaniu ze zwykłym samochodem wyprodukowanym w pobliżu Polski czy autem z drugiej ręki.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *