Menu
  • Menu

    Dzień singla – chińczycy wydali w tym roku 25 miliardów dolarów

    Dzień singlaPodczas, gdy Polacy świętują Dzień Niepodległości, w Chinach ma miejsce największy na świecie szał zakupów internetowych. Dzień singla obchodzony jest zaledwie od 9 lat, a już przerósł wszystkie imprezy komercyjne. Oficjalnie zwany on jest 11.11. Obie liczby symbolizują dążenie singli do stworzenia związku z drugą osobą i bycia razem, podobnie jak dwie jedenastki stoją obok siebie.

    Święto pierwotnie nie miało charakteru komercyjnego – pisze BBC. Dzień single wymyślili studenci, którzy nie mieli partnerek. Tego dnia spotykali się razem, by świętować zdobycie licencjatu.

    Wszystko zmieniło się, gdy do akcji wkroczył portal sprzedaży internetowej Alibaba. To on właśnie uczynił dzień singla największym wydarzeniem w sprzedaży online na świecie. W tym roku w wydarzeniu uczestniczyło już ponad milion sprzedawców internetowych z Chin i zagranicy.

    Jak podaje BBC, od 2009 roku sprzedaż 11 listopada rośnie w lawinowym tempie każdego roku. W 2010 roku sprzedaż online w dzień singla wynosiła w przeliczeniu zaledwie 140 milionów USD, w 2011 już 820 milionów USD, w 2012 – 3,06 miliarda, w 2013 – 5,8 mld. Rok temu sprzedaż osiągnęła już 18 mld USD, by w tym roku wzrosnąć o kolejne 7 miliardów.

    Ludzie wydają tego dnia ogromne sumy. Niekiedy sięgają one równowartości kilkumiesięcznych dochodów. Wiele osób – nie koniecznie zamożnych – wydaje tego dnia równowartość ponad 500 USD. Kupują zarówno młodzi, jak i starzy. Eksplozja popularności i szał towarzyszący świętu 11.11 stanowią ewenement na skalę światową.

    Dzień singla – jak wyjaśnić tajemnice jego sukcesu?

    Jeszcze w latach 70-tych XX wieku w państwowych sklepach Chin nie wiele można było kupić. Ludzie rzadko chodzili na zakupy, bo nie mieli ani pieniędzy ani zbyt dużego wyboru. Sytuacja poprawiła się nieco w latach 80-tych, ale i wtedy kupowano tylko to, co było niezbędne do życia.

    Wszyscy nosili takie same koszule zapinane na guziki, luźne klasyczne spodnie i marynarki zwane “mundurkami Mao”. Szczęściarze mogli sobie pozwolić na zakup nowego ubrania raz w roku.

    Teraz Chińczycy wykazują się ogromną ciekawością i chęcią spróbowania czegoś innego. Przed świętem 11.11 odbywają się w Chinach pokazy mody, a – dzięki telefonom komórkowym można – natychmiast zamówić oglądane kreacje z dostawą do domu. Tradycyjne wychowanie w oszczędności i rodzeniu sobie z tym, co się ma, zaczyna ustępować pogoni za ostentacyjną konsumpcją.

    Przyczynił się do tego stały wzrost liczebności zamożnej klasy średniej w miastach. To ona narzuca presję na wydawanie i ostentacyjną konsumpcję. Jednak wzrostowi konsumpcji i chęci “pokazania się” towarzyszą również negatywne zjawiska. Wielu Chińczyków zostało niewolnikami kart kredytowych – pisze BBC – z ogromnymi długami na koncie.

    Wzrost zamożności w Chinach sprawia, że przestają one już podążać ze światowymi trendami. Teraz sprzedawcy ze świata muszą produkować towary, które spodobają się Chińczykom.

    Źródło – BBC

    Udostępnij w sieci ....Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *