Menu
  • Menu

    Brak rąk do pracy – czy czeka nas demograficzne tsunami?

    Brak rąk do pracyUczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie nakreślili czarną wizję przyszłości dla firm szukających pracowników. Czekający nas w perspektywie najbliższych 10 – 15 lat brak rąk do pracy, eksperci określili mianem demograficznego tsunami. Od czasu upadku komunizmu w Polsce rodziło się coraz mniej dzieci. Skala problemy zaczyna przybierać katastrofalne rozmiary. Potrzebne są natychmiastowe działania rządu w celu ochrony rynku pracy – stwierdzono w Sopocie.

    Jak czytamy w materiałach z konferencji: W tym roku eksperci EKF przygotowali rekomendacje z dziewięciu obszarów: makroekonomii, cyfryzacji bankowości, cyberbezpieczeństwa, finansowania mieszkalnictwa, antycyklicznych działań profilaktycznych dla zrównoważonego rozwoju rynku nieruchomości, rynku euroobligacji, przyszłości tzw. zielonych obligacji, stóp referencyjnych oraz przyjaznej dla biznesu restrukturyzacji finansowej.

    Jak natomiast powiedział dla Polskiej Agencji Prasowej prof. Leszek Pawłowicz, koordynator EKF, rekomendacje powyższe stanowią uwieńczenie rocznych prac kongresu. W jego ocenie najważniejsza rekomendacja dotyczy problemu demograficznego. Brak rąk do pracy może stać się poważnym – w ocenie ekspertów – problemem dla gospodarki już w ciągu najbliższych kilkunastu lat.

    Wśród zaleceń znalazły się zapisy dotyczące zmiany polityki migracyjnej i systemu emerytalnego. Bez nich demograficzne tsunami wpłynie hamująco na wzrost polskiego Produktu Krajowego Brutto. Podaż na rynku pracy określono jako “największy hamulec” dla naszej gospodarki.

    Brak rąk do pracy i inne zagrożenia

    Chociaż brak rąk do pracy stanowić będzie największy problem polskiej gospodarki, istnieją również inne wymagające naświetlenia – twierdzą uczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Prof. Pawłowicz podkreśla, że konieczne jest również wprowadzenie antycyklicznej polityki w sferze gospodarczej. Szczególnie dotyczy to sytuacji na rynku nieruchomości.

    Dodał on, że – choć obecnie w na rynku nieruchomości koniunkturę można określić jako “imponującą” – to nie można liczyć, że będzie ona trwać wiecznie. Już w tej chwili można dostrzec w tym obszarze narastającą bańkę spekulacyjną. Prof. Pawłowicz zachęca więc rząd do sterowania rynkiem przy pomocy regulacji w zakresie wkładu własnego.

    Przewodniczący Rady Programowej Europejskiego Kongresu Finansowego Jan Krzysztof Bielecki stwierdził z kolei, że tempo wzrostu PKB w latach 2018 – 2021 będzie spadać z obecnego poziomu w skali roku 4,5 procent do 3 procent. Przyczyną takiej sytuacji będzie zmniejszający się wzrost gospodarczy na świecie przewidywany przez część ekonomistów. Czaka nas więc okres konsolidacji i szukania odpowiedzi na nowe wyzwania.

    Za dwa lata ma odbyć się dziesiąty, jubileuszowy kongres. Bielecki wyraził nadzieję, że polska gospodarka poradzi sobie w tym czasie z wyzwaniami, jakie na nią czekają. Wtedy również okaże się, na ile trafne były tegoroczne prognozy?

    Autor: Sebastian Bujak
    Źródło – Centrum Prasowe PAP

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *