Menu
  • Menu

    Boeing 737 – MAX 8 – czy polscy pasażerowie mogą czuć się bezpieczni?

    Boeing 737 - MAX 8Katastrofa etiopskiego samolotu Boeing 737 – MAX 8 była już drugim w ciągu ostatnich kilku miesięcy wypadkiem z udziałem maszyny, której egzemplarze latają również w barwach PLL LOT oraz wielu innych linii lotniczych. Jak podaje portal TVN24 BiS, problem stanowić może system, który miał w założeniu zwiększyć bezpieczeństwo podróżnych.

    Etiopski Boeing 737 – MAX 8, który uległ katastrofie, był całkiem nowy. Latał on dopiero od listopada 2018 roku. Podobne zdarzenie miało miejsce w Indonezji. Pod koniec października. W wypadku również zginęli wszyscy pasażerowie i również tamten samolot latał zaledwie od kilku miesięcy.

    Problem jest poważny, ponieważ – jak podaje TVN24 BiS – na całym świecie lata w tej chwili 350 maszyn tego typu a producent posiada zamówienia na 4,5 tysiąca kolejnych. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną ostatniej katastrofy. Jednak to już drugi taki przypadek, w którym mamy do czynienie z całkiem nowym samolotem Boeing 737 – MAX 8.

    W przypadku obu katastrof loty odbywały się przy bardzo dobrej pogodzie. Przyczyną ostatniej może być zatem, zamach terrorystyczny, awaria samolotu, albo błąd pilota.

    Katastrofy dużych, komercyjnych samolotów pasażerskich zdarzają się obecnie wyjątkowo rzadko. Zazwyczaj mamy do czynienia z jedną, lub dwiema w ciągu roku. Szczególnie bezpiecznym był rok 2017, kiedy to nie miało miejsca żadne takie zdarzenie. Tym bardziej dwie katastrofy nowych samolotów Boeinga 737 – MAX 8 w ciągu zaledwie kilku miesięcy budzą zaniepokojenie.

    Czy Boeing 737 – MAX 8 posiada wadę konstrukcyjną?

    Jak pisze na swym portalu TVN24 BiS, powołując się na Wojciecha Łuczaka za „Skrzydlatej Polski”: W tych boeingach zamontowano urządzenie, które zapobiega przeciągnięciu. Jeśli automat uzna, że załoga pod zbyt dużym kątem nabiera wysokości, wtedy automat uznaje, że to sytuacja niebezpieczna, samodzielnie przejmuje kontrolę nad samolotem i pochyla nos. Problem pojawia się jednak, gdy komputery otrzymują błędne dane z czujników. Wtedy system zabezpieczeń wprowadza samolot w lot nurkowy, by zapobiec nieistniejącemu zagrożeniu przeciągnięciem.

    Przyczyną katastrof może być wystąpienie jednocześnie dwóch czynników. Pierwszy związany jest z wyszkoleniem załóg. W starszych egzemplarzach 737 nie stosowano podobnego rozwiązania. Źle wyszkolone załogi, które przesiadły się na nowe modele, mogą nie wiedzieć o możliwości wyłączenia systemu ochrony przed przeciągnięciem, gdy zaczyna ono szwankować. Zamiast tego “siłują się ze sterami“, by utrzymać samolot w locie poziomym.

    Awaria systemu zapobiegania przeciągnięciu stanowiła najbardziej prawdopodobną przyczynę katastrofy w Indonezji. Podobny problem mógł wystąpić podczas lotu etiopskiego boeinga.

    Prawdopodobną przyczynę wadliwego funkcjonowania systemu stanowią problemy z czujnikiem kąta natarcie Angle of Attack (AOA). Informuje on komputery pokładowe o kącie pomiędzy kierunkiem strugi powietrza a powierzchniami skrzydeł samolotu.

    Federalna Administracja Lotnictwa wydała nawet biuletyn, w którym informuje załogi o możliwości wystąpienia utraty kontroli nad samolotem na skutek problemów z czujnikiem AOA.

    Po wczorajszej katastrofie linie lotnicze z Etiopii i Chin postanowiły wstrzymać wszystkie loty samolotów Boeing 737 – MAX 8. LOT nie planuje na razie wstrzymania lotów, ponieważ – jak twierdzą przedstawiciele przewoźnika – nie ma jeszcze przesłanek by, twierdzić, że doszło do awarii samolotu.

    Autor: Waldemar Kubielski
    Źródło: TVN24 BiS

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *