Menu
  • Menu

    Afera w Korei Południowej. Spadkobierca twórcy Samsunga skazany za łapówkarstwo

    Afera w KoreiLee Jae-yong 49 letni syn prezesa Grupy Samsung i wnuk jej założyciela, doktor ekonomii Harwardu miał przejąć firmę po ojcu. Jednak korupcyjna afera w Korei pokrzyżowała jego plany. Jak podaja brytyjska telewizja BBC, Lee powoli przejmował firmę piastując kolejne stanowiska. Kiedy jego ojciec Lee Kun-hee doznał ataku serca w 2014 roku, syn praktycznie przejął kierowanie największą firmą w Korei Południowej.

    Według Forbesa Lee znajdował się na 40 pozycji wśród najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Jednak w lutym 2017 roku został on aresztowany w związku ze skandalem korupcyjnym z udziałem byłej prezydent Korei Południowej Park Geun-hye. Sąd skazał go właśnie na 5 lat więzienia za łapówkarstwo.

    Chodziło o całkiem pokaźną sumę, bo aż o 41 miliardów wonów, czyli 36 milionów USD. Otrzymała ją fundacja kierowana przez panią Choi Soon-sil, przyjaciółkę ówczesnej prezydent Korei Południowej Park Geun-hye. W zamian firma miała otrzymać rządowe wsparcie procesu restrukturyzacji. Lee Jae-yong zaprzecza jednak oskarżeniu, twierdząc, że przekazu dokonano bez jego wiedzy, a jego obrońca zapowiada apelację od wyroku.

    Afera w Korei południowej zakończyła karierę prezydent kraju

    Afera w Korei, jaka wybuchła po ujawnieniu skandalu, była przyczyną odwołania z urzędu prezydent Park Geun-hye. W tej chwili toczy się przeciwko niej proces o korupcję. Jaj przyjaciółka Choi Soon-sil odsiaduje wyrok 3 lat pozbawienia wolności za wykorzystanie wysokiego stanowiska do wspierania kariery swojej córki. Szef Samsunga przyznał, że wręczał łapówki, by ułatwić córce pani prezes karierę sportową.

    Dwaj dyrektorzy Samsunga zostali skazani w tym samym procesie co ich szef na kary po 4 lata więzienia. Natomiast prezes i wiceprezes Samsung Electronics zostali skazani na kary więzienia w zawieszeniu.

    Jak pisze BBC, w swoim komentarzu, to nie pierwszy raz, kiedy szefowie wielkich południowokoreańskich korporacji zostali skazani za korupcję. Wcześniej jednak otrzymywali zazwyczaj wyroki w zawieszeniu, lub byli ułaskawiani przez prezydenta. Obecny prezydent Moon Jae-In stwierdził jednak, że nie zamierza stosować prawa łaski w podobnych sprawach.

    Zatem jeden z najbogatszych ludzi na świecie spędzi kilka lat w wiezieniu. Ma to być silny sygnał dla pozostałych przedsiębiorców, że mają prowadzić swój biznes w zgodzie z prawem.

    Dla samego Samsunga wyrok na Lee może oznaczać spore problemy. Od ogłoszenia wyroku jego akcje spadły o 1%. Nie wiadomo też, kto będzie prowadził rodzinny biznes, kiedy oficjalny następca został skazany.

    Jednak wydaje się, że dla firmy afera w Korei nie przyniosła na razie większych szkód. W II kwartale 2017 roku uzyskała ona rekordowy zysk. Udało się też zastąpić wybuchające telefony Galaxy S7 nowym modelem S8. Sprzedaż całej grupy Samsung stanowi równowartość jednej piątej Produktu Krajowego Brutto całej Korei Południowej.

    Źródło – BBC

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *